Pies na spacerku z właścicielem powinien być na smyczy i w kagańcu. Miałem dwa przypadki ze swoimi pieskami, kiedy ciarki mnie obeszły. W pierwszym przypadku jak byłem ze swoim dobermanem na spacerze to na przeciwko nas stanął amstaff i z odległości około 50 m rozpędził się w naszym kierunku i jak byk pędził na mojego dobermana. Właściciel stał oczywiście z boku i zagadał się z drugim facetem. Amstaff był bez kagańca i smyczy. Ledwo odciągnąłem swojego psiaka z linii ataku. Właściciel po chwili się zorientował i dobiegł do swojego psa. W drugim natomiast przypadku owczarek niemiecki bez smyczy i kagańca przez furtkę , a dokładniej przez przerwy między metalowymi tralkami / furtka oryginalna / przeciągnął mi małego yorczka. Właścicielka owczarka szybko na szczęście zareagowała, złapała swojego psa za pysk i skończyło się na strachu.