Ja bym nie uczyła poprzez faszerowanie jedzenia ostrymi przyprawami, ani nie za pomocą kagańca.
Ja bym spróbowała jak pies jest na smyczy podczas spaceru uczyć go: zostawiamy w jednym miejscu kostkę, żeby pies nie widział, zaczynamy powoli iść z psem w kierunku kostki a że wiemy, gdzie ona leży to jesteśmy czujni. Jak pies podchodzi najpierw wącha i jak widzimy, że zaczyna się zabierać, to mówimy stanowczo nie wolno, i leciutko ciągniemy za smycz - pies podniesie głowę lekko i nagradzamy czymś pysznym. I tak wielokrotnie.
Niektóre psy, które znam osobiście ze szkoleń się tak nauczyły.
Czasami psy zjadają różne takie kostki, odpady jedzenia na spacerach, bo coś im brakuje. Trzeba by się przyjrzeć dlaczego tak jest, bo nieprawdą jest jakoby wszystkie psy to miały - może, jak pies jest na suchej, to nie dostaje żwaczy, "śmierdzącyh" tchawic i innych rarytasów (wtedy kwestia nie tylko PH)? Czasem też tak jest, że pies ma niedobory wapnia (wtedy nie je wszystkiego na spacerach, tylko kości/kostki) - zawsze warto sprawdzić przy badaniu weterynaryjnym (panel chemiczny, badanie z krwi, tanie i szybkie).