Jump to content
Dogomania

Tosiaczek

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Tosiaczek's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Okej, dzięki, postaram się tak robić. Dziękuję za wszelkie porady : )
  2. [quote name='Gdarin'] Poproś tatę by był obecny przy tym, a któregoś dnia niech sam jej postawi miseczkę z jedzeniem. [/QUOTE] Właśnie do tego etapu dotarliśmy.. Po chrupkę podeszła, cała się jeżyła, ale chrupek wzięła i dała nogę. Jednak gdy tata chciał podejść do niej z kolejną, tak się zerwała, że aż urwała długą smycz na 2 psy. (była przyczepiona na nią do trzepaka, żeby oswajać ją z tatą).
  3. Tata nigdy nie był agresywny wobec zwierząt, wiem jak husky się oszczeniła. Spokojnie znosi jej obecność, chociaż zdarza mu się tupnąć na malucha nogą, co mu raczej każę unikać, po prostu ignorować zachowanie psa. Co do kotka, to jest broniony (taak, bardzo się lubi ze starszym psem : P ) Tata na pewno nie podniósłby ręki na tego psa, jako że Bestia nigdy nie zbliży się do niego sama. Co do kanapy to nauczyłam ją, że gdy głośno klaszczę i krzyczę "te!" od razu wie, że robi coś źle i od razu kładzie uszy po sobie gdy chowa się pod stół. Z kanapą jednak wina leży po stronie mojej mamy bo pozwala jej wskakiwać, co mi bardzo nie pasuje, bo piesio od razu uczy się, że może mi wchodzić do łóżka :( Jednak nauczyłam ją, że nie może i dla pewności legowisko przysunęłam bliżej łóżka, żeby "czuła" moją obecność (wcześniej miała na drugim końcu pokoju). W końcu to jeszcze szczeniak ; p Edit: Teraz sobie przypomniałam, że na brata też tak na początku reagowała. Tylko on po prostu wziąl ją za futerko, hop siup na dwór, siadamy we trójkę i czekaliśmy, aż mała się uspokoi. Wtedy zaczął do niej mówić, dał się obwąchać, dał jej chrupeczki. I rzeczywiście - podziałało. Teraz cieszy sięna jego widok że aż piszczy. Z tatą też tak próbowaliśmy, tylko on ma bardzo niski i twardy głos, więc nie dałby rady zbytnio zdobyć się na tak czuły ton głosu jak mój brat. Podejrzewam zresztą, że tego szczeniaczka spotkała niejedna krzywda - nie jestem pewna, czy powinnam to zgłosić, bo osobiście nie miałam styczności z jakąkolwiek hodowlą psów, oprócz wychowywanych przeze mnie szczeniaków. Tutaj jednak ja sama kierowałam się poradami weterynarza i swoim sercem (yeah, cudownie to brzmi). Gdy ją dostałam, mała była tak bojaźliwa, że aż się śliniła. Odniosłam wrażenie, że miała też przycinany ogonek (miała mniej niż 1/4 obecnej długości a końcoweczkę miała łysą...). Była też troszeczkę chudziutka. Moje szczeniaki i te które widziałam u znajomych były okrąglutkie, podtuczone, a ten był taki mizerniutki, szczenięcego brzuszka, takie typowego bębenka to on na pewno nie miał....
  4. Witam. Mam 9 miesięcznego szczeniaka, suczkę o imieniu Bestia. Dostałam ją, gdy miała 5 miesięcy, ogłoszenie znalazłam na stronie schroniska. Od razu przyznam się do blędu, iż wybrałam ją na zdjęciu, nie pojechałam do ówczesnego właściciela, by zobaczyć jej zachowanie. Nie jest jednak trudnym psem. - wręcz przeciwnie! Szybko nauczyła się siusiać na dworzu (nie licząc siusiania z radości na widok któregoś z członków rodziny oprócz później wymienionego : ) ), czeka grzecznie na jedzenie (na początku się bardzo po nie rzucała), trzyma się swojego legowiska. Staram się aktywnie spędzać z nią czas, mała ma frajdę, biegnąc przy mnie podczas 2 spacerów dziennie(na ogół lata po podwórku). Mogę ją nawet spuścić ze smyczy i bardzo trzyma się nogi. Jest jednak jeden duży problem. Szczekanie. Otóż gdy tylko usłyszy nawet jak mój tata wchodzi do domu po schodach, od razu się zrywa i zaczyna strasznie ujadać i warczeć. Gdy tata do niej podchodzi, od razu cała się jeży i ucieka. Próbowałam jakoś załagodzić sytuację, uczyć jej obecności taty. Między innymi stawałam przed nią, gdy tata był, jednak tak, by go widziała. Mała od razu chowała się za mnie i wyglądała na tatę. Gdy tylko ją wołał, poruszał się, by się zaczęła przyzwyczajać, od razu był zryw i ucieczka z ujadaniem. Próbowałam również metody blokowania, ponieważ Bestia czasami ze strachu potrafiła (dosłownie!) wdrapać się na mnie po nodze. Bardzo pilnuję jej ego oduczyć, ponieważ teraz wpadła w taki okres, że potrafi w pogoni za kotem wparować na stół, ubóstwia też spanie na kanapie. Jest to jednak problem, z którym sobie poradzę. :eviltong: Zastanawiam się tylko : jakie jeszcze metody mogłabym zastosować, by oduczyć chociażby tego szczekania? Zapomniałam dodać: potrafi także zacząć ujadać, gdy np słyszy, jak ktoś puka do drzwi. Jest to jednak takie bardziej powiadomienie "uwaga, mój teren", niż przejaw agresji. Co jeszcze jest ważne: mam 9 letnią husky, która temperuje małą (nie pozwala np wskakiwać na moją siostrę - jej panią) i "pilnuje jej", gdy nie ma nikogo w domu. Ja niestety mam nieco ograniczony czas przebywania z psem (codziennie nie ma mnie od 6-17), jednak mała czuje, że jestem jej panią. Co poradzić, żeby nie była tak agresywna wobec mojego taty?
×
×
  • Create New...