Witam. Mój pies od zawsze (2,5 roku) zjada śmieci na spacerze, a właściwie głównie kości, których jest wszędzie mnóstwo, a od jakiegoś czasu tak się wycwanił, że nie jestem w stanie zabrać mu ich z pyska bo tak się wywija i staje na dwóch łapach. Nauczyłam go komendy 'zostaw' i nie wezmie wtedy z reki ani jak rzucę coś na podłogę czy nawet na ziemię na dworze, ale jak coś znajdzie w trawie to zadna komenda nie skutkuje. Ostatnio przeczytałam, że w moim mieście, w okolicy parku do którego czasem chodzimy ktoś rozrzucił smakołyki [B]nadziane[/B] [B]szpilkami[/B]!!! Jetem przerażona, nie wiem jak mam go oduczyć zżerania tych śmieci, a w kagańcu nie chce zrobić nawet paru kroków, nie wspomnę już o załatwieniu się... Czy zna ktoś jakąś skuteczną metodę oduczenia psa tego okropnego zachowania? Błagam, boję się o jego zdrowie i życie!