Jump to content
Dogomania

lokalny

Members
  • Posts

    22
  • Joined

  • Last visited

lokalny's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Michę z jedzeniem i wodą ma cały czas. Ja właśnie jak wychodzę, to się z nim żegnam.
  2. Najpierw zapytam u siebie w bloku. Ale dziękuję, jak nic nie znajdę, to tak zrobię.
  3. Jestem z Krakowa.
  4. [quote name='Berek'] A jeśli nie, to czy nic nie dałoby rozejrzenie się w sąsiedztwie, np. za sprawnym jeszcze fizycznie, dziarskim emerytem który w ciągu dnia wyprowadziłby psa na solidny spacer za nieduże pieniądze? Ja też o tym myślałem i prawdę mówiąc od jutra mam zamiar zapytać ludzi w okolicy. A co do "na miarę swoich możliwości, oczywiście - w końcu ma już swoje lata.", to niejeden by się zdziwił i wątpię czy jest w okolicy pies, który mu dorówna kondycyjnie ;)
  5. Tak jak pisałem na początku. Zaczęło się jak musiał siedzieć w domu całymi dniami, a wyjścia się skróciły. Wariuje zaraz po wyjściu. Czasami juz jak jestem o pół piętra niżej. Jak wrócę i uda się, że nic nie zrobi, to wita mnie. Ja najpierw ściągam buty, kurtkę i jak wchodzę to go głaszczę.
  6. Wiem, Podawaliśmy ok miesiąc.
  7. Kupowaliśmy takie coś w zoologicznym ale to nie wiele dało. Dokładniej, to nic.
  8. Nie interesuje się jedzeniem. Pewnego razu rozwalił wielkie wiadro karmy ale tylko po to aby rozwalić. Pogryzł wiaderko i pokrywkę. Zaraz pójdę kupić mu jakiegoś gnata. Może zadziała.
  9. Nie, to nie czar dogomanii, to sumienie. W obecnych czasach aby przeżyć trzeba go oszczędnie używać ale ja chyba nie nadaję się do tych czasów. Za dwie godziny wychodzę. Na razie nie mam co zrobić z psiakiem. Boje się co zastanę :( Co do klatki, to NIE. Chociażby ze względu na to, że po prostu musiałbym ją umieścić na suficie.
  10. Ja na razie jestem w pracy więc ciężko mi odpowiadać. Więc w wolnych chwilach czytam i zastanawiam się co dalej.
  11. Wybacz ale ja dostałem pierwszy w policzek. Przeczytaj dokładnie. Nie jestem i nigdy nie byłem z tych co nadstawiają drugi. Jasne ? Jak widać ty w tym poście tez zaczynasz od dziwnych insynuacji. To Cię w oczy nie kole ?
  12. Już po sprawie. Psa nie oddałem. Po prostu nie mogłem. Teraz #$% nie wiem co zrobię... W klatce psa nie zamknę. Nie ma mowy ! Zmieniam drzwi z harmonijkowych na normalne. Ograniczę mu przestrzeń. Zobaczymy co będzie. Mam na koncie jeszcze parę stówek na remonty... Faceta przeprosiłem i poprosiłem aby zajrzał tutaj na forum. Przepraszam, że narobiłem tyle zamieszania. I nie jestem żadnym trollem ani zwyrodnialcem. elaja - Dziękuję. Kaka, Martens - mam nadzieję, że ze zwierzętami nie postępujecie jak z ludźmi. Zanim znajdziesz kij i będziesz chciała uderzyć to staraj się zrozumieć. Bo agresja najczęściej wyzwala agresję. P.S. Klatka jest i będzie dla mnie więzieniem, a wiec dla mojego zwierzęcia też.
  13. Czyli jednak da się zrozumieć, że ktoś chce zapewnić zwierzęciu warunki lepsze niż ma...
  14. Przynajmniej jedna osoba rozumie sytuację. Widać dobrze znasz życie. Ja nie szukam, jak to inni tu piszą poparcia ale po prostu napisałem, bo mi serducho pęka :( Owszem potrzebuję porady ale takiej, która pomoże mi to wszystko załatwić w jak najbardziej łagodny, profesjonalny sposób. Na pewno nie potrzebuję wyzwisk od trolli itp. Ale liczyłem się, że i z takimi niedorozwojami będę musiał się zetknąć. Internet trafił pod strzechy... Właśnie w tym problem, że nie jestem w stanie zapewnić mu nawet tej godziny dziennie. Ani ja ani żona. Nawet my nawzajem widujemy się czasami co drugi dzień. Ale co mam zrobić ? Rzucić pracę i poświęcić się psu ? W takim układzie w niedługim czasie i pies i my będziemy na bruku :( Spróbujcie powiedzieć bankierowi, że w tym miesiącu nie zapłacicie raty za mieszkanie, bo musieliście wybiegać psa. Pies jest bardzo łagodny, od małego był nadpobudliwy, co przyznawał nawet weterynarz. Jest przyjazny i ufny w stosunku do obcych. Nawet powiedziałbym, że za bardzo. Zdaję sobie sprawę, że lepiej będzie obserwować z daleka. Tak też ustalałem.
  15. No widzisz, widocznie jestem zwyrodnialcem. Jak widzę dla większości z was trzymanie psa na uwięzi, łańcuchu przy budzie, to okrucieństwo ale 10 godzin w klatce 1m3 to jest jest "praca z klatką". Ot, szczyt hipokryzji !
×
×
  • Create New...