Witam wszystkich. Jestem tu nowa. Właśnie przelałam ile się dało na tą chwilę dla pana weta na operację "Elty" Po pierwszym będzie lepiej chyba, to coś wyskrobię. Kochani piszę tu na forum, bo mam nieciekawą sytuację. Otóż we wrześniu trzy tygodnie temu oszczeniła się niefortunnie moja suczka yorkshire terier. Niestety z 4 sztuk ostała się tylko jedna: piękny pieseczek. Wczoraj po raz drugi był u kontroli u weterynarza. Okazało się, że Maluszek...nie ma wytworzonej gałki ocznej /nie otwiera tego oczka/. Potwierdziła to w dniu dzisiejszym inna pani doktor.Poza tym piesek rozwija się wzorcowo. Jest mi niezmiernie ciężko, bo wiadomo jacy są ludzie /nie wszyscy/: każdy chciałby mieć pięknego yorka, najlepiej bez defektu nawet nieprzewidywalnego w przyszłości i to za darmo, a najlepiej takiego, co nic nie pogryzie, nie narobi w domku itp. Kochani mam problem. Maluszka kocham od pierwszej minuty, dla nieważne, czy ma oczko, czy nie, skoro na drugie całkiem zdrowe widzi normalnie. Niestety nie jestem w stanie trzymać w domu trzeciego pieska, bo mam już suczke yorka i biewerka. Mieszkam na IV piętrze bez windy, w dwupokojowym mieszkaniu. Czy może ktoś z Was byłby w stanie mi pomóc , doradzić? Córka dzisiaj płakała, kiedy powiedziałam jej, że musimy sprzedać biewera, który jest jej pupilem. Może ktoś z Was zna osobę, najlepiej jakąś panią, która nie pracuje już i przebywa w domku, zna się na yorkach i chciałaby zaopiekować się takim cudem? Nie wiem jak go oddam, jak oddam któregokolwiek z moich psiaczków, ale niestety skłania mnie do tego sytuacja życiowa. Prosząć o wyrozumiałość, czekam na Wasze spostrzeżenia. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.