Opowiem historię jak uratowałam pewnego psa przed samochodem:-o. Więc idę sobie poboczem i nagle widzę psa , który bawi się na drodze . Zaczęłam go wołać żeby zszedł z ulicy ale on nie słuchał. Nagle nadjechał samochód , nie wiedziałam co zrobić:placz: bo nie chciał się zatrzymać przed tym psem, aż postanowiłam że ja go zatrzymam.:crazyeye:wybiegłam szybko na drogę a on nagle za hamował. :-oWtedy wyszedł z samochodu jakiś młody chłopak i prawił mi morały jaka to jestem nieodpowiedzialna , ale wtedy się wtrąciłam i powiedziałam, że ratowałam tamtego psa! Cały zbladł. Gadał przez komórkę w samochodzie i tłumaczył mi się potem , że on go nie widział! ale miałam ochotę mu przywalić:mad:!no ale dobra podaruje mu . Zabrałam psa do domu a na drugi dzień zawiozłyśmy go z mamą do schroniska i wszystko dobrze się skończyło!:wink: