Ja posiadam Shih Tzu, więc znam Twój problem... Mi w zasadzie pomaga mój charakter, to jest MÓJ pies i w żadnym wypadku nie jest to ZABAWKA, więc wystarczy to ludziom zakomunikować, bardziej lub mniej uprzejmie. Jak widzę nadchodzące dzieciaki, to od razu im mówię: Nie, nie możecie pogłaskać. Czasem dodaję, że ugryzie (Mój pies nie lubi dzieci, więc do końca nie mogę być pewna jak zareaguje.) A co do sytuacji u teściów, to już w ogóle skandal... Najpierw bym dokładnie wyjaśniła o co mi chodzi i dlaczego, a później twardo postawiła na swoim, tyle. Nie można pozwolić sobie ludziom wejść na głowę... Takie moje zdanie;)