[quote name='Martens']U psa ze schroniska, po nieznanych przejściach, który nie raz zaznał głodu, musiał sobie szukać jedzenia w odpadkach albo walczyć o nie z innymi psami, najlepiej będzie chyba na czas nieobecności uniemożliwić psu dostęp do śmieci... Zmienić śmietnik na inny, zamknąć w szafce albo po prostu uniemożliwić psu dostęp do pomieszczenia, w którym są śmieci.
Ja widzę dużo poważniejszy problem. Całkowicie niewłaściwie interpretujesz zachowanie psa... Pies ucieka z podkulonym ogonem i załatwia się ze stresu i strachu na skutek Twojej "przemowy". To nie ma nic wspólnego z rzekomą wiedzą o tym, co zrobił. Gdyby suka wiedziała, że wyciąganie śmieci wywołuje Twój gniew, to by tego nie robiła. Ona nie wie, o co Ci chodzi - grzebanie w śmieciach albo jest dla niej naturalnym zachowaniem związanym z szukaniem pożywienia, pozostałym po poprzednich warunkach życia, albo formą rozładowania stresu związanego z zostawaniem w samotności - który to stres prawdopodobnie sama nasilasz, robiąc jej "kazania" po powrocie. Suka zaczyna się bać Twoich powrotów, stresuje się czekając na Ciebie i rozwala jeszcze więcej - błędne koło. Możliwe, że poprzedni właściciel popełniał podobny błąd i bił ją za zniszczenia, które robiła pod jego nieobecność, stąd przerażenie suki jak tylko wejdziesz do domu. Załatwianie się w stresie to już naprawdę ogromny strach...
I nie cieszyłabym się aż tak z tego chodzenia cały dzień koło nogi i "przyklejania" się do Ciebie non stop. Zapewne wygląda to na urocze przywiązanie i wdzięczność, ale to kolejny objaw stresu, braku poczucia bezpieczeństwa suki i koresponduje z pozostałymi problemami. Pies, który tak bardzo uzależnia się od obecności właściciela, że nie jest w stanie spokojnie leżeć w innym pomieszczeniu, kiedy właściciel jest czymś zajęty, to właśnie materiał na psa szalejącego, kiedy właściciel wychodzi z domu. Ograniczaj suce trochę to łażenie za Tobą, kiedy jesteś w mieszkaniu. Naucz ją polecenia "na miejsce" i co jakiś czas odsyłaj, żeby poleżała tam z kwadrans; początkowo tak, żeby Cię widziała, potem możesz wychodzić do innych pomieszczeń, znikać jej z oczu. Ona musi czuć się bezpiecznie nie tylko uwieszona na Tobie, ale i wtedy, kiedy po prostu jest w domu - inaczej problemy będą się nasilać.[/QUOTE]
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Wszystkie rady wprowadziłam w życie i jest już dużo lepiej, wracam do domu, i przestała się załatwiać, kupiłam inny śmietnik, którego nie potrafi otwierać i problem ucichł. Już mniej za mną łazi, jeżeli szaleje to podczas zabawy albo na spacerach, jesteśmy na dobrej drodze. :) Pozdrawiam