Witam, szukam porady i trafiłem na to forum. Mój pies, 13,5 letni sznaucer miniaturowy miał ostatnio 2 ataki padaczkowe. Po drugim praktycznie oślepł i ma niedowład kończyn prawej strony. Weterynarz twierdzi, że padaczka może być wynikiem wylewu lub guza, bo jest to stan neurologiczny. Obecnie dostaje luminal - nie miał już ataków, dostał serię zastrzyków wzmacniających i antyobrzękowych, a po ostatniej wizycie nootropin 20% na dotlenienie mózgu. Sytuacja wygląda tak, że na spacery znosimy psa po schodach i wtedy spaceruje i załatwia się często się potykając. Raz jest lepiej raz gorzej. Poradźcie proszę czy można mu jakoś pomóc, czy robić dodatkowe badania np. krwi?