Witam,
Mam dość nietypowy problem. Ponad miesiąc temu odebrałam od hodowcy 9-tygodniowego szczeniaka, kilka dni później zdiagnozowano u suczki parwowirozę.
Na szczęście dzięki szybkiej reakcji i dobrej opiece weterynarza, sunia wyszła z choroby cała i zdrowa.
Problem polega na tym, że przez chorobę, szczeniak miał wydłużony okres szczepień w związku z czym dość długo miała zakaz wychodzenia na zewnątrz. W tym czsie
nauczyła sie załatwiać potrzeby na balkonie, lub ewentualnie jeśli akurat był zamknięty to pod drzwiami balkonowymi.
Od ponad tygodnia mamy już pozwolenie na prawdziwe spacery, jednak sunia i tak ma zakodowane, że załatwia sie nw domu i nie mam pojęcia jak jej wytłmaczyć że może siusiać na dworze.
Dodam, że robiłyśmy spacery nawet dwugodzinne, wychodzimy po spaniu, po jedzeniu i po zabawie, mimo to mała wstrzymuje i wielką ulgą załatwia się po powrocie do domu.....
Zauważyłam, że suczka w ogóle niechętnie załatwia się w towarzystwie mimo, że nigdy nie była za to karcona.
Będę wdzieczna za każdą radę i pomysł.