Cała historia zaczęła się od mojego wyjazdu na wakacje. Zostawiłem moją sunie rasy beagle u rodziny (właściciel ośrodka nie pozwalał na trzymanie zwierząt). Po moim powrocie rodzina doniosła mi że jakiś kundelek się koło niej kręcił :angryy:. Od tego wydarzenia minęło jakieś 20 dni a pies zrobił się gruby jak beka, niedługo będzie się szczenił :placz:.
A moje pytanie brzmi : Jeżeli w przyszłości będę chciał dopuścić moją suczkę do rasowego reproduktora czy będzie widać po szczeniętach że matka się poprzednim razem "spartaczyła".