[COLOR=#000000][FONT=verdana]Dzień dobry, 29 sierpnia do weterynarza w moim mieście dobrzy ludzie przynieśli śliczną suczkę rasy west highland white terrier, którą naprawdopodobniej potrącił samochód, gdyż tylnie łapki odmawiały jej posłuszeństwa. Weterynarz zajął się jej leczeniem i rozpoczął akcję znalezienia dawnych właścicieli. Niestety, nikt się nie zgłosił, więc ta piękna biała kuleczka od wtorku przebywa w moim domu. [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=verdana]Wczoraj zauważyliśmy w jej uchu tatuaż, J144 co potwierdza nasze przypuszczenia o jej rodowodzie, ma nawet obrożę z wytłoczonymi wizerunkami piesków swojej rasy, jest ładnie przystrzyżona i aż dziw bierze, że nadal nie zgłosił się nikt [/FONT][/COLOR][IMG]http://www.forum.mampsa.pl/images/smilies/frown.gif[/IMG][COLOR=#000000][FONT=verdana] Literka J oznacza, że pochodzi z okolic Koszalina, a jest to jakieś 3 godz drogi od mojego miejsca zamieszkania.[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=verdana]Bardzo przywiązaliśmy się do niej, jednak chcielibyśmy spróbować odnaleźć jej właścicieli, albo poznać jej historię.[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=verdana]Co w takiej sytuacji robić? Oddział Związku Kynologicznego kazał dzwonić dopiero wieczorem, ale może trzeba działać w inny sposób?[/FONT][/COLOR]