[quote name='Aneta Nowak']Witaj.
Wiesz,3 dni to króciutko. Kraken raczej smutny nie jest :D-nowa sytuacja,nowy domownik-przyzwyczai się..i to już bardzo niedługo.
Jeśli nie chcesz by maluch zajmował posłanie starszego-to w ciągu dnia sukcesywnie,raz za razem..ściągaj go z posłania i odnoś na jego własne. Ale...Czy to naprawdę konieczne? Piszesz,że Kraken ma posłanie w innym pomieszczeniu niż Hugo.A dlaczego?
Wiesz-u mnie nowy szczeniak za każdym razem "zajmował"przestrzeń dorosłych..czy to na posłaniach,czy na kanapie(zawsze nowy kładzie się na dorosłym lub jego miejscu gdy ten na chwile zejdzie). Dorosłe psy w depresję nie wpadły,szczeniakowi głowi nie urywają za to,szczeniak dorasta i jakoś tak z automatu...swoje miejsce sobie rezerwuje.
Czemu oddzielasz psiaki-pytam tak z ciekawości bo wiem,że u mnie dołączenie malucha do dorosłych jest rozwiązaniem idealnym-krzywdy mu nie zrobią,dzieciak szybciej się aklimatyzuje..
Myślę,że Kraken wychodzi do pomieszczenia obok...bo jeszcze nie bardzo wie,co to za mała larwa łazi...i po co :D. Przejdzie mu,zobaczysz :)[/QUOTE] dzięki za odpowiedź. staraliśmy się je na początku trochę 'odseparowywać' bo wiele osób w tym behawioryści tłumaczyli nam, że na początku trzeba z nowym psiakiem zawiązać więź żebyśmy to my byli dla niego najważniejsi a nie nasz pies, żeby nie brał przykładów z psa tylko nauczył się nas słuchać:) tylko dlatego, ale widzimy jak się fajnie bawią etc dlatego poświęcamy obojgu taką samą uwagę i nie zamykamy ich osobno bo nie ma sensu :) także de facto byli osobno tylko przez jedną noc. docelowo chcemy by spali razem i chcemy im kupić jedno duże posłanie, wspólne ale trochę się baliśmy bo widać teraz właśnie jakby Kraken wlaśnie mu odpuszczał, pozwalał mu spać na swoim posłaniu i szedł sobie gdzieś indziej, z własnej woli i tam się "zaszywa" i śpi, leży:)
a tak z innej beczki, też tak macie, podświadomie, że to właśnie ten pierwszy pies jest dla was jakby "ważniejszy"? emocjonalnie :)