Witam chciałam podzielić się mym przypadkiem , A raczej Kawy- sunia prawie 2 letnia labladorka. W zeszłym miesiącu Kawa zaczeła wydawać mi się jakaś przygaszona wiecznie coś jej dolegało latałam do wet a ona po 3 wizycie powiedziała, żebym tak często nie przychodziła bo przesadzam na kontrole wysłałam już narzeczonego bo mnie tym zdenerwowała. I nagle olśnienie że chyba faktycznie jej coś dolega, wysłała nas do kliniki na badania krwi i usg. Wchodzimy zadowoleni że zaraz dostanie jakieś leki i będzie ok. A po 15 minutach siedzimy i ryczymy bo nie wiadomo czy będzie żyć:( Wyniki krwi:Kreanityna 7,4 norma do 1.8, mocznik 140 norma 27. Anemia. USG: Nerki znacznie zmienione, brak widocznej struktury korowo-rdzeniowej ,w sródbrzuszu powiekszony wezeł chłonny , jelita o osłabionej perystatyce. Przez pierwsze dwa dni kroplówki 24 h/dobę. przez kolejne 10 dni kroplówki od 8-21. Wyniki po kroplówkach:kreatynina 4,6, mocznik 30. Po tych wynikach skończyliśmy podawanie kroplówek. Do domu dostaliśmy lek zinnat, oczywiście jej tylko karmę dla nerkowców. po 2 dniach kolejne wyniki krwi: Kreatynina: 6,3, mocznik 42. WZRASTA:( I lekarz kazał załatwić lek azodyl już zapłaciłam i czekam aż przyślą:( Ogólnie pies ma apetyt, tylko pic nie chce:( No i wymiotuje tak to raz na 3 dni a teraz już potrafi po 2 razy dziennie zwymiotować:(:placz: Ogolnie za 3 tygodnie mam ślub a zamiast się cieszyć to mam depreche i mogłabym tylko ryczeć:-(:-(:-(