Jump to content
Dogomania

Rekin88

Members
  • Posts

    19
  • Joined

  • Last visited

Rekin88's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ja codziennie przeszukiwałam gumtree i tablice dla woj. mazowieckiego. Dzisiaj okazało się u weterynarza, że sunia ma chip. Sunia wróciła do domu. Okazało się, że jest z okolic Powiśla, Państwo adoptowali ją rok temu z Palucha i podobno zgłosili do SM i na Paluchu zaginięcie. Sunia podobno strasznie się ucieszyła będąc pod blokiem i widząc swoją Rodzinę. Rodzina mająca problem z alkoholem, ale wyglądająca na taką co nie krzywdzi zwierząt, a raczej mało odpowiedzialną kiedy wypiją, ale mają szelki i mają z nia wychodzić w szelkach i na smyczy. Panie, które ją złapały powiedziały, że pomogą wysterylizować ją za darmo i postarają się monitorować sytuację. Panie, które ją złapały miały mieszane uczucia podobno, ale widziały jak bardzo sunia się ucieszyła na Ich widok. Dziękuję za rady!! Przepraszam za wczorajsze zamieszanie
  2. Dzwoniły do mnie teraz te Panie i niestety nie może zostać tam gdzie jest teraz. Pani przeceniła swoje możliwości niestety (koty, Jej pies, małe dziecko i teraz sunia). PILNIE potrzebny przynajmniej DT dla suni!! Sunia po kilku godzinach w domu podobno bardzo lgnie do człowieka, daje się głaskać, wchodzi na kolana, w domu zachowuje się bardzo dobrze. Na spacerze bardzo mocno ciągnie i szuka, wącha. Jutro jedzie do weta, będzie też sprawdzany chip.
  3. Chip jeszcze nie był sprawdzany. Pewnie w tygodniu pójdzie do weta. Sunia najpierw będzie wysterylizowana i pewnie też zachipowana. Sunia wyprowadzana jest w szelkach i na ogrodzonym terenie w 2 osoby. Jeżeli chodzi o DT to Pani, która ją ma zajmuje się łapaniem kotów i trochę ich ma w domu, do tego swojego psa i nie wiadomo jak długo będzie mogła być tymczasem :/ Ja i te Panie szukałyśmy po znjaomych DT, DS, ale niestety nie ma bo najlepiej byłoby dać sunie do znanego i dobrego domu. Jeżeli chodzi o moje przeczucia: Pani ta jest dość dziwna, ale podobno dokarmia koty i ptaki okoliczne, ma swojego psa i mieszka z Mamą na Śródmieściu. Mój niepokój wywołało Jej zachowanie. Widziałam, że chodzi w okolicy od kilkudziesięciu minut i czeka na kogoś i szuka więc podeszłam (myślałam, że może to te Panie co Ją łapią bo nie znamy się) i zapytałam czy szuka suni pokazując zdjęcie swojego psa bo dziewczyny są podobne troszeczkę. Ta Pani powiedziała, że tak, że chce ją przygarnąć, ja powiedziałam, że kilka osób stara się ją złapać bo jest DS (nie miałam pojęcia, że to o tę Kobietę chodzi). Powiedziała mi, że sunia wczoraj jadła Jej z ręki więc zapytałam czy może pomogła by Paniom, które ją łapią bo wtedy z podbierakiem można spróbować na co ta Pani zdziwiona "przepraszam, ale ja mam pomóc złapać sunie żeby ktoś ją wziął do domu? ja ją chcę zabrać", więc mocno mnie to zdziwiło i zdenerwowało bo chyba najważniejsze żeby sunia miała dobry dom i była bezpieczna, a jak chce małego pieska to dużo potrzebuje pomocy w schroniskach. Z tego co mi mówiły te Panie to jest przeciwna sterylizacji (to wynika raczej ze "starego" myślenia) dlatego sunia zostanie wysterylizowana teraz.
  4. Sunia tymczasowo jest u jednej z tych Pań, które łapały. Sunia podobno wczoraj dała się pogłaskać Policjantom i te Panie widząc to poprosiły czy mogą pomóc w łapaniu, ale odmówili :/ Dzisiaj przed 8 tam były, nastawiły klatkę wypożyczoną z Vivy, ale suni nei było widać. Przed 11 jak się zbierały zobaczyły jak sunia jest przy tych Policjantach wtedy jedna z Nich podeszła i złapała sunie. Sunia podobno bardzo jest przerażona, chce kontaktu z człowiekiem i boi się, boi się ruchów. Te Panie znalazły DS okazało się, że to młoda Kobieta, którą dzisiaj po 5 spotkałam pod PKiN. Ta Pani bardzo chce przygarnąć sunie, mieszka w okolicy. Jest raczej typem samotnika i dziwaka, ale raczej nei wygląda na kogoś kto krzywdzi zwierzęta, ale ja mam jakieś dziwne przeczucia, którymi się podzieliłam i jeżeli sunia trochę dłużej będzie mogła zostać na DT gdzie jest obecnie to możliwe, że będzie szukany nowy DS.
  5. W skrócie: wczoraj Vivie nie udało się złapać. Dzisiaj tak jak w poprzedni weekend łapały Panie, które również przejęły się losem suni i udało się :):):):) Nie było mnie tam niestety, wiem tylko, że po kilku godzinach jedna z Pań złapała sunie za kark i włożyła do klatki. Zadzwonię dzisiaj i dam znać czego się dowiedziałam jak będę miała zdjęcia to wrzucę. Bardzo bardzo mocno dziękuję za rady!! Sunia bezpieczna :):):) P.S. Dzisiaj o 4 od Panów sprzątających ulice dowiedziałam się, że sunia często nocowała w kwiatkach na samym rondzie, ale dzisiaj jej tam nie widzieli. Sunia musiała mieć kilka kryjówek.
  6. Jutro Viva ma sprobowac. Wczoraj znalazlam miejsce gdzie myslalam, ze sunia nocuje. To teren prywatny firmy, a wczoraj bylam przed 23 dlatego wrocilam tam dzisiaj i szybko przeszukalam teren bo Panowie z firmy gdzies wyjezdzali i jak rozmawialam z Nimi i mieszkancami pobliskiego bloku to w okolicy jest bardzo duzo kotow (sa dokarmiane, maja budki z kocami) i Ci ludzie watpia by koty pozwolily suni tam mieszkac. Na terenie tej firmy jest duzo zakamarkow, w ktorych moze sie ukryc i niestety dzisiaj jej nie widzialam, ale postaram sie nad ranem z piatku na sobote poszukac suni skad wychodzi.
  7. Dzięki za pomoc! Sunia niestety do nikogo, nawet osoby, która ją karmi od miesiąca nie podejdzie bliżej niż na kilka metrów więc złapanie bez sprzętu nie wchodzi w grę. Jakikolwiek ruch nawet z daleka i sunia ucieka szybko i przez ulice/rondo. Na klatkę-łapkę od tygodnia starają się ją łapać bez rezultatu - wchodzi przednimi łapkami i jakikolwiek hałas nawet z ulicy i ucieka. Sunia kręci się w okolicy gdzie sporo jedzenia dla kotów ludzie zostawiają, jakiś Pan ją codziennie dokarmia od miesiąca więc nie jest głodna żeby wejść do klatki albo zjeść sedalin.
  8. Jestem pewna. Sunia jest tam od miesiąca. Podbiega do ludzi z siatkami od tyłu i wącha tak jakby kogoś szukała, ale jak tylko ktoś pokaże zainteresowanie nią to sunia ucieka. Nikt z bezdomnych, pracowników parkingu nie wie skąd wzięła się tam sunia. Wcześniej przychodziła z innej strony rano teraz z innej i w dzień przez kilka godzin biega po parkingu przed PKiN, między marszałkowską, Hotelem Forum, biega między samochodami i tramwajami. Dzisiaj Azyl próbował na sedalin, ale niestety spróbowała i odeszła. Okazało się, że codziennie jakiś Pan ją tam dokarmia, wiem, że jeden bezdomny czasami daje jej jeść, jedzenie ktoś zostawia dla kota, który tam jest więc obawiam się, że sunie tak trudno złapać bo niestety nie jest wystarczająco głodna :/
  9. Dzięki. Póki co słyszałam o kilku miejscach, z których idzie rano więc jest spory kwadrat z dużą liczbą bram i zarośli do przeszukania. Jutro rano znowu ma spróbować Azyl. Boję się, że sunia wczoraj przez hałas gdzieś uciekła, bo jak byłam dzisiaj koło 17 w okolicy i pytałam Panów z prakingu to jej dzisiaj nie widzieli, ale też może zajęci byli pracą. SM dzisiaj z tej okolicy nie miała zgłoszeń, ale mógł nikt nie zadzwonić nawet widząc ją. Jedyne zgłoszenie w miarę z okolicy to mały piesek na Bankowym, ale nie znane umaszczenie i SM nie zlokaliwała go. Jeżeli sunia nadal jest w okolicy Rotundy i PKiN (mam nadzieję, że tak) to jutro wieczorem postaram się przejść każdy krzaczek, śmietnik i bramę bo z klatką łapką niestety idzie ciężko bo mała jest sprytna. Wielkość jest o tyle ważna, że jakby była dużym psem to zawsze można się na nią jakoś rzucić, a jednej Dziewczynie prawie między nogami uciekła bo jest malutka i sprytna więc trudniej złapać bez sprzętu.
  10. To jest Rondo Dmowskiego i ze względu na miejsce nie można użyć palmera dlatego potrzebny jest inny sprzęty i osoba, która ma doświadczenie w łapaniu nieufnego i sprytnego psiaka. Sunia jest malutka (wielkości kota) więc to dodatkowe utrudnienie.
  11. up. Proszę potrzebna pomoc osoby doświadczonej w łapaniu takiego pieska albo sprzęt do wypożyczenia (wskazanie do kogo się odezwać, gdzie szukać sprzętu). Proszę sunia codziennie przez kilka godzin biega po ulicach, rondzie między samochodami i tramwajami
  12. Od 3-4 tygodni w Warszawie, w samym Centrum (okolice ronda przy Rotundzie i parkingu przed PKiN) kręci się mała sunia, ok. 5 kg. Sunia jest sprytna, nieufna i przestraszona. SM była wzywana bardzo często, ale przyjeżdżają po czasie i bez sprzętu. Sunia niestety codziennie przebiega przez Marszałkowską podobno w stronę Chmielnej. Przeszukałam ostatnio podwórka wieczorem, ale jej nie widziałam. Jutro też tam pójdę. Od początku listopada kilka osób stara się zaangażować różne fundacje/organizacje w łapanie suni, ale niestety narazie sunia nie została złapana. Od kilku dni prywatne osoby starają się złapać sunie na klatkę-łapkę, ale niestety sunia wchodzi do niej tylko przednimi łapkami, nie daje do siebie podejść. Sunia jest bardzo chuda, jest coraz zimniej, a dodatkowo codziennie walczy o przeżycie przebiegając przez ulicę, a czasami nawet rondo. Bardzo bardzo potrzebna jest doświadczona osoba w łapaniu sprytnej, malutkiej i bardzo nieufnej psiny i sprzęt do łapania: siatka, podbierak na psy itp.
×
×
  • Create New...