Pozostaje chyba jedynie szukanie weterynarza w najbliższej okolicy. Knypasek - straży miejskiej na wsi nie uświadczysz raczej. Co do Policji, gdybyś wytłumaczył, że nie jesteś stąd i nie wiesz co zrobić z tym psem to pewnie by przyjechali albo przynajmniej przysłali na miejsce kogoś kompetentnego.
Też korzystam z szamponu dr Seidla, jest rewelacyjny, jeżeli chodzi o sierść psa. Po żadnym innym szamponie mojemu psu sierść tak nie błyszczała jak po Seidlu.
Odepniesz to niby uświadomisz właścicielowi, że nie powinien przywiązywać psa przed sklepem do krat, stojaków na rowery itd. Ale tym samym zrobisz krzywdę psu, bo ucieknie i będzie się wałęsał głodny po mieście. Tutaj raczej przydałaby się jakaś kampania społeczna.
Marzy mi się berneński pies pasterski, ale... mieszkam w bloku. Aktualnie mam psa, ale małego (jamnik), więc mieszkanie na małym metrażu mu nie przeszkadza. Z berneńczykiem byłby chyba problem. Co sądzicie? Obok bloku mam spory park, więc miałby się gdzie wybiegać.