Jump to content
Dogomania

BlackCherry

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

BlackCherry's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Posesja zawsze była zabezpieczona, nie przyszło nam do głowy, że otworzy sobie sama furtkę. Od tego czasu założyliśmy zamek. Szczeniaki chcieliśmy mieć gdy miała drugą cieczkę i była wówczas potulna. A o bezmyślności co świadczy? Wyrwała się raz z kolczatki i raz otworzyła furtkę. Nie mogłam tego przewidzieć, a owe błędy skorygowałam zakładając zamek i wybierając trasy na spacer, gdzie nie spotyka się ludzi. Nauczyłam ją podstawowych komend, ale racja, powinnam może coś dodatkowego jej wymyślić. I nie poradzę nic na to, że jestem studentką i nie mam 1500zł, żeby dać na szkolenie! Dzwoniłam do treserów, by dowiedzieć się ceny. Część z nich nie chciała przyjąć 7latki, a inni dodawali, że to trudne zajęcia i 1500zł może być mało. Trafiłam za to na sympatycznego tresera, który wyśle mi porady i komendy na maila, by ją nieco opanować :) do tego buduje jej większy kojec... Od zaprzyjaźnionego weterynarza dowiedziałam się dodatkowo, że zwierzęta tak jak i ludzie miewają zaburzenia psychiczne. Sam był zaskoczony, że suka na wsi nie ma szczeniaków, parę lat temu, gdy miałam inną sukę, musieliśmy biegać naprawiać płot, bo psy robiły nam podkopy pod płotem i obgryzały sztachetki. A nią się żaden nie interesuje.
  2. Witam wszystkich! Posiadam 7-letnią suczkę rasy owczarek niemiecki... Jest z nami od samego początku, wzięliśmy ją od znajomych. Zawsze była i jest kochana przez wszystkich... Niestety z roku na rok jej charakter jest coraz cięższy. Mamy duże podwórko, codziennie wyprowadzana była, pływała w jeziorze, biegała po łąkach. Szczekała oczywiście na psy, ale uznaliśmy to za normalne! Dopóki nie zagryzła psa sąsiadów. Zapłaciliśmy za leczenie i mandat. Później jej nienawiść do psów się nasiliła, idąc z nią na spacer i mijając po drodze psy sąsiadki za płotem nie mam siły jej utrzymać! I zupełnie nic jej nie powstrzymuje, jak widzi psa zaczyna w nią wstępować ogromna agresja. Ograniczyliśmy spacery. Ze strachu. Następnie zaczął się szał na dzieci. Mamy małą dziewczynkę za płotem i gdy ją widzi, jeży się, obserwuje, a później rzuca się na płot. Do tego doszły samochody! A jak usłyszy jakąś cięższą maszynę, typu kombajn... Skacze do płotu, szczeka, biega... Nie można jej opanować. Teraz dowiedzieliśmy się, że otworzyła sobie furtkę i zaatakowała od tyłu małego pieska na smyczy. Właściciele nas nie zaskarżyli, pomogliśmy im w leczeniu ich zwierzaka. Nie mogę jej już utrzymać na smyczy, kiedy już z nią wychodzę, ona idzie przede mną slalomem... Jest taka niespokojna, nabuzowana... Innego razu ściągnęła sobie obroże i dobiegła do psów, które biegły za swoją właścicielką, która jeździła konno. Dziewczyna spadła z konia. Poza tym nigdy nie miała szczeniąt. Nie dopuszcza do siebie żadnego psa. Co zrobić? Na szkolenie mnie nie stać, bo już się dowiadywałam, że minimum będzie 1500zł, za bardzo też nikt jej nie chce na tym szkoleniu, bo jest za stara... Do tego do najbliższej owej szkoły mam blisko 100km. Czy pozostaje tylko jej uśpienie? Oczywiście nie chcę tego! Jednak jej agresja staje się nieobliczalna... Przechodzi mnie dreszcz, gdy pomyśle, że zamiast tych psów mogło być dziecko... A i psy i dzieci nie znosi...
×
×
  • Create New...