[quote name='kalczan']Olo ma 2 lata, mam go od maluszka. Jestem strasznie do niego przywiazana.
Gdy jestemy razem w domku, nie opuszcza mnie na krok, caly czas za mna chodzi, lezy przytulony do mnie, badz siedzi.. Ide do lazienki idzie ze mna, bo gdy go nie wpuszcze skrobie po drzwiach.. spi ze mna, przytulony do mnie, badz na poduszce obok. Jest to czasami meczace, bo gdy ktos przychodzi do mnie, to skacze szczeka, nie pozwoli sie nikomu do mnie zblizyc.. Niestety, nie jest wymeczony spacerem.. Rano wychodze z nim tylko na 15 minut..
Zaryzykuje i go zostawie samego, zobaczymy, ale pewnie jak drzwi sie zamkna bedzie jeden wielki ryk! Przytrzymam go chwile, i wejde z zaskoczenia i z nim porozmawiam.
A co do spacerow, to faktycznie moze za malo czasu na to poswiecam, a on ma za duzo energii w sobie..[/QUOTE]
Nie rozmawiaj z nim. To ciężkie, ale trzeba go olewać. Musi sie po prostu przyzwyczaić. Ty z resztą też.