Jump to content
Dogomania

bikaa

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bikaa

  1. Mógłby ktoś, kto już kupował vetoryl przez PDO napisać jak to tutaj kupić? Najpierw mam kupić, wysłać pieniądze, a potem im przesłać receptę? I czy tam się płaci przez PayU? Będę bardzo wdzięczna za informacje!
  2. [quote name='Nicolette1'][COLOR=#0000cd]Wysłałam na e-mail. Puste opłatki można kupić w aptece. Co do kapsułek, to nie wiem, ale sprawdzę w necie. Pozdrawiam. [/COLOR][/QUOTE] Jaki jest ten specjalny wzór recepty? Moja weterynarz wypisała normalną receptę, tylko napisała jeszcze wagę i datę urodzenia. Chcę na dniach kupić vetoryl przez tę stronę. A co do mojego psa to dostaje on vetoryl 2 razy dziennie po 15mg, waży 15 kg.
  3. Uważam, że warto kupić vetoryl i leczyć nim psa. Mój Rafi bierze go od poniedziałku i nie ma już takiego obrzęknętego brzucha, przestał się objadać, mniej pije i jego sierść przestała brzydko pachnieć. Wcześniej bardzo głośno ziajał w nocy, męczył się i nie mógł przez to spać, a teraz oddycha cicho i przesypia spokojnie całą noc. Trochę go mdliło kilka dni temu, ale widać, że już się czuje lepiej :)
  4. Dziękuję za informację, następny vetoryl na pewno kupię na tej stronie bo wychodzi dużo taniej. Nie wiadomo, czy to jest guz przysadki czy kory nadnerczy ale może i masz rację z tą przysadką :(
  5. Mój pies (12 lat) też zachorował na cushinga, od wczoraj dostaje vetoryl. Mamy go z Pragi, kupiony był tam w aptece za 350zł, 60mg. Próbowałam go załatwić z Anglii, moja znajoma mieszka w Londynie i też znalazła jakąś stronę internetową, ale odpisali jej, że vetoryl mogą sprzedawać tylko na użytek w UK... Czy na tej stronie PDO sprzedają na polską receptę? Czy wystarczy im skan tej recepty czy trzeba im pocztą wysyłać? Wcześniej mój Rafcio dostawał selgres zanim załatwiliśmy vetoryl. Nie wiem, czy to od tego leku czy od cushinga, ale zachowywał się trochę dziwnie. Czasami patrzył się np. w ścianę i w ogóle nie reagował kiedy się do niego mówiło, tak jakby wyłączał się na chwilę. Weterynarz powiedziała wczoraj popołudniu, że to od tego selgresu. Ale później, wczoraj wieczorem miał atak padaczki, chociaż już tego leku nie dostaje tylko vetoryl. Leżał na boku i trzęsły mu się łapy, potem się zsiusiał pod siebie i nie dał rady sie ruszyć, tylne nogi miał jakby bezwładne. Dzisiaj już chodzi normalnie. W internecie przeczytałam, że takie "wyłącznie się" i "zawiechy" to małe ataki padaczki u psów, a to co było wczoraj to był duży atak. Mam nadzieję, że więcej tego nie będzie miał, bo bardzo się o niego martwię.
×
×
  • Create New...