Mój Azor bardzo sobie upodobał kapcie. Został mu chyba taki nawyk z lat młodzieńczych. Ma już sześć lat, a jak zostanie na trochę sam w domu to zawsze gdzieś znajdzie sobie ofiarę w postaci kapcia i zrobi z niej przekąskę.
Zabawne jest to, że podjada tylko kapcie przywiezione z Zakopanego - inne mu nie podchodzą.