Mój ośmioletni kundelek dziś przy przemywaniu rany, odwrócił się nagle, capnął gazik nasączony rivanolem i połknął. Byłam u weterynarza i powiedział żeby obserwować, pies powinien to wydalić jedną lub drugą stroną. Jak to bywa w stresie zapomniałam wypytać o szczegóły. Czy mam oczekiwać gazika w całości? Dodatkowo dostał łyżkę oleju zmieszanego z karmą, aby łatwiej mu było pozbyć się problemu. Czy ktoś miał może podobny przypadek? Ile czasu może zająć mu wydalenie tego? Po jakim czasie ponownie lecieć do weta? Pies zachowuje się normalnie, je, bawi się.