[quote name='LAleczka_666']to jakiś żart? dla mnie coś takiego dyskwalifikuje dom na zawsze... :/ jeszcze gdyby to był jeden taki wypadek, ale najwyraźniej psy nie były pilnowane odpowiednio[/QUOTE]
tak jak mówiłam Pani Zosi pierwszego pamiętam tylko ze zdjęć, ale mama mówiła że byliśmy nie rozłączni... ponoć usłyszeli tylko pisk i tata nie zdarzył zbiec do ogródka ponoć "bezpański" owczarek. Age (drugi jamnik) przejechał pan w fiacie 125 z nie sprawnymi do końca hamulcami jak przechodził z dziadkiem przez drogę wtedy byłam w pierwszej klasie podstawówki, pamiętam że padał śnieg, a jak wróciłam o domu to nikt już nie szczekał :(, a Afik pojawił się jako szczeniak odkupiony od faceta z kapelusza przez moja mamę za piwo (na szczęście) tego pamiętam doskonale o pierwszego dnia jak się pojawił :) dał nam 14 latek szczęścia :) heh i jego choroba lokomocyjna, która dawała nam popalić nie raz w drodze na Mazury do znajomych :) i jak bronił mnie prze kogutem:) zawsze się bał koguta u dziadka a jak ten na mnie skoczył to był taki dzielny.
A teraz mam 27 lat i pragnę pomóc temu małemu Aniołkowi z całych sił.