-
Posts
36 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Zielona Góra
Contact Methods
-
VK
10107457
Dave's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='klaki91']Poczytaj o barowaniu. Tylko jak się już weźmiesz za resocjalizację pieska z początkami agresji lękowej to rób to z głową, tu łatwo coś niechcący schrzanić. Najlpiej spotkać się 3-4 razy z odpowiednim specjalistą, który pokaże Ci co robić bo bardzo możliwe, że nieświadomie nagradzasz zachowanie swojego psa.[/QUOTE] Skontaktowałem się. Dave jest spokojny w miarę, gdy pies jest dalej niż 7m Kazano mi ćwiczyć na tej "Bezpiecznej odległości" komendy i stopniowo powolutku zmniejszać odległość. Ile może to zająć?
-
Przecież go trzeba socjalizować a to nie możliwe, bo on nie da innemu psu podejść.... Obserwując go jest to raczej agresja lękowa... Co zrobić, żeby zaczął normalnie zachowywać się gdy w pobliżu są psy? :-( W razie czego mam możliwość wspólnych spacerów z innym właścicielem lub coś w tym typie. p.s. to kundelek, a czasami ale rzadko jak się rzuci na psa, a potem jak się od niego oddalimy na jakieś 6 metrów on skomla :o
-
No skoro ma to możliwe :< A może to nie cieczka tylko suczce coś jest? Idź jutro do weterynarza, on Ci wszystko powie.
-
A dajesz mu codzienną dawkę myślenia? Ćwiczenie komend, zabawki rozwijające itp.?
-
[quote name='Grabiecka']Dziwi mnie zachowanie Yorczki ponieważ nigdy tak nie robiła, nigdy wcześniej nie zdarzało jej się załatwić w mieszkaniu i zawsze spokojnie czekałą aż skapnie jej jakiś kąsek ze stołu, ale od jakiegoś czasu mamy z nią taki problem.. Raczej nie jest to kwestia złego wychowania przez nas bo zawsze byla ułożona i wszyscy ją podziwiali.. Może dlatego, że byla oczkiem w glowie wszystkich pozwala sobie na to.[/QUOTE] Oczkiem w głowie mówisz? Może traktowaliscie go jak człowieka, nie jak psa?
-
Owczarek niemiecki po przejściach, całe życie w kojcu, jak sobie poradzić?
Dave replied to Olu's topic in Wychowanie
[quote name='Olu']Witam. Mam bardzo poważny problem, mam nadzieję, że ktoś mi pomoże. Otóż postanowiłam zająć się psem, który całe życie mieszkał w kojcu. :-(:-(:-( Nie za dużo wiem o jego przeszłości, aby to, że nigdy nie zaznał prawdziwego życia. Wygląda na młodego ok. 5 lat, jest psem w typie owczarka niemieckiego. Nie na widzi innych zwierząt, jeśli ktoś obcy się zbliży do kojca, w którym aktualnie przebywa, szczeka i warczy. Pies mnie zna ( całe szczęście). Zabrałam go na mały plac, pies od razu po wbiegnięciu na niego, zaczął radośnie hasać po trawie i wszystko wąchać. Kiedy zobaczył małego psa, który najwyraźniej chciał go zdominować, zaczął oczywiście się stawiać i warczeć. Chwyciłam psa za kark, mając nadzieję, że skoryguję jego zachowanie, jednak nic to nie zdziałało. Postanowiłam zwrócić na siebie uwagę- i chyba się udało, bo pies przybiegł do mnie. Kiedy pokazałam psu smycz od razu skojarzyła mu się ze spacer, i nagle "wybuchł" energią. Zaczął skakać i piszczeć. Wręcz próbował przeskoczyć uliczkę. Spróbowałam go uspokoić, ale nic to nie dało. Rzuciłam smycz gdzieś daleko, zostawiłam psa w spokoju, pomyślałam "niech robi co chce", a ja w tym czasie go poobserwuje... Ku mojemu zdziwieniu psu najwyraźniej znudziło się, więc krążył koło płotu mówiąc "wypuść mnie stąd". Zaczęłam go wołać. Niestety bez skutku. Pies po chwili trafił do kojca. Po kilku godzinach przyszedł czas na spacer. Tak jak przypuszczałam- pies niesamowicie ciągnie, ja -drobna osóbka, nie jestem w stanie zatrzymać 45kg diabła. Niestety po spuszczeniu ze smyczy, pies nie chciał w ogóle przyjść na zawołanie ( podobnie jak na placu), na szczęście po kilku minutach (?) przybiegł, ale to chyba z własnej woli, niż dzięki mojemu przywołaniu. Goni wszystko co się rusza. Biega za rowerami, na samochody również źle reaguje. Nie wspominając już co robi jak zobaczy królika czy kota lub inne zwierzę. Myślałam, że nie jest to, AŻ tak zaniedbane zwierzę :( Mam dość dużą wiedzę o zwierzętach, opiera się ona głównie na książka C. Millana ;) I sądzę, że tym psem to on powinien się zająć, a nie ja... Pomocy.[/QUOTE] Resocjalizacja, jak chcesz wynajmij behawiorystę, on na pewno Ci pomoże. co do nie przychodzenia zgadzam się z Olu, musisz go tego nauczyć. Nie dziw się jego ekscytacją, skoro całe życie był w kojcu... -
Na opakowaniu nie ma dawkowania? Twój sposób mycia jest ok, ale może lepiej tak małego szczeniaczka nie myc na razie?
-
[quote name='kropi124']jest wykastrowany, wieczorem kilka razy w tygodniu jak pogoda pozwala to idziemy na rolki :) W weekendy chodzimy biegać 3km do miasta i z powrotem. Oczywiście pies w domu ma mnóstwo zabawek i często albo ćwiczymy albo bawimy się w zabawy bardziej umysłowe. Pies ma tak jak pisałam 3 razy spacer po pół godziny częściej dłużej w tym najpierw jest czas na załatwienie psich spraw i kierujemy się na pola tam zaczynamy rozgrzewkę do frisbee. Po frisbee idziemy się przejśc gdzie pies może swobodnie wąchać i biegć. Na smyczy pies chodzi tylko w tedy aby przejśc przez ulice na pola a później biega swobodnie. Nie wiem czemu się tak zachowuję ale nie sądze żeby to bylo przyczyną energii.[/QUOTE] Może czasami przejawia dominację?
-
[quote name='kropi124']wątpie bo on jest cały czas w ruchu te 30 min to daje tak w przybliżeniu w tygodniu jak wychodzę W weekendy idziemy do miasta te 3 km na spacer i spowrotem[/QUOTE] A widać po nim zmęczenie? Ja ostatnio byłem z moim 3 godziny w czym jedna to było bieganie a on dalej miał energię :o
-
[quote name='Szalony Wędkarz']Cześć wszystkim! :) Przygarnąłem pieska, jednak nie widziałem jego rodziców. Obecnie psiak ma 2 miesiące w przybliżeniu. Jaka mniej więcej będzie jego wielkość oraz do mieszanki jakiego psa z jakim można go przypisać? :P[/QUOTE] Chyba ma w sobie coś z owczarka niemieckiego ;p Co do wielkości na pewno malutki nie będzie :lol:
-
[quote name='Dave']Nie wydaje mi się że to lęk. Nie wiem jak wcześnie, on jest z schroniska, został tam podrzucony ;( Nie, miał 2 siostry. P.S już coraz lepiej, dajemy sobie powolutku radę ;))[/QUOTE] Mi się zdaje, że Dave jest po prostu troszkę dominacyjny i często próbuje przejąć rolę przywódcy. Ale już coraz mniej, dzięki programowi "Zaklinacz Psów" ;p
-
[quote name='czi_czi']W jakim wieku zostal zabrany od matki? czy byl jedynym szczeniakiem w miocie? Problemu nie wolno bagatelizowac, ja bym radzila sie wybrac na zajecia do tzw psiego przedszkola. Na razie to szczeniak, ale on sie najprawdopodobniej innych psów boi. Niedługo dorosnie i to sie przerodzi w realna agresje lękową. Trzeba działać i nie lekceważyć tych pierwszych sygnałów bo potem bedzie cięzko to odkręcic.[/QUOTE] Nie wydaje mi się że to lęk. Nie wiem jak wcześnie, on jest z schroniska, został tam podrzucony ;( Nie, miał 2 siostry. P.S już coraz lepiej, dajemy sobie powolutku radę ;))
-
[quote name='kropi124']W jaki sposób je atakuje? On ma dopiero 3 miesiące cięzko powiedzieć że to agresja. Być może chce do nich podejść a ty mu tego zabraniasz. To że szczeniak gryzie dorosłego nie jest agresja tylko zachęcenie do zabawy.[/QUOTE] Warczy, szczeka... Rzuca się i szczeka... a jak pies podejdzie to Dave chowa się za mnie albp się na noego rzuca...
-
Osobiscie wkurza mnie jak ktos pisze "idź do tresera" itp. bo forum jest, żeby pomagać a jakby ktos chciał sam by poszedł... Ale ta sytuacja jesli jej w najbliższym czasie nie rozwiążesz chyba tego będzie wymagać, bo jest skomplikowana... jak często z nim wychodzisz? Może ma za dużo energi... ?
-
Od miesiąca mam szczeniaka kundelka. Od początku był agresywny w stosunku do innych psów. Jednak udało mi się to usunąć, metodą wykonywania komend w pobliżu psów. Oduczenie go zajęło mi tydzień. Jednak dwa dni temu znowu się zaczęło... Czasami warczy i szczeka, czasem tylko szczeka... Czasem odciągnę go smakołykiem... Próbowałem wczoraj zapoznać go z labradorem sąsiada... Doprowadziłem do tego, że pod koniec wspólnego spaceru rzucał się tylko jak byli bardzo blisko... Dzis szczekał z odległosci 3 metrów. p.s on nie chce poznawać się z żadnymi pieskami... Chce ich tylko atakować... pomożecie?