Witam,
Od 2 tygodni jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami akity nazwanej Subi,
[IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5046/b49z.jpg[/IMG]
generalnie jest lepiej niz sie spodziewalismy, poniewaz piesek w wiekszosci załatwia się na dworzu, jak mu sie zdarzy w domu to tylko na matę :)
Natomiast troche słabiej jest jesli chodzi o zostawanie samemu w domu, za pierwszym razem zamknelismy go w kuchni i niestety Subi zaczyna piszczec, wyc i troche demolowac. Pomyslelismy ze zaryzykujemy i nie zamkniemy go w kuchni tylko nie bedzie mial wstepu do sypialni i łazienki.
Za pierwszym razem było lepiej, natomiast przy drugim zostawieniu na 1.5h udalo mu sie dorwać do pilota, lampki, plecaka itp.
Jako ze jestesmy niedawno co po odbiorze nowego mieszkania to jeszcze nie ma wszystkch mebli, obawiamy sie ze za 2 tyg jak przyjedzie narożnik i kilka innych rzeczy to może mieć ciekawość żeby je pogryźć. Przed zostawianiem go staramy sie z nim pobawic, troche poszkolic i spacerki aby troche sie zmeczył. Natomiast on głupi nie jest i czuje ze zbieramy sie do wyjścia, wtedy zaczyna kręcic sie bliżej drzwi a my staramy sie nie zwracac na niego uwagi na 15-20 min przed opuszczeniem mieszkania. I teraz nasz pomysł jest taki, że albo kupić klatkę jak niektórzy radzą i przez te 2 tyg zanim przyjdą meble stopniowo przyzwyczjac go do niej lub dorobic takie drzwiczki w holu gdzie będzie miał więcej przestrzeni niż w klatce ale ograniczony dstep do reszty domu o nowych mebli. Dodam jeszcze, że gdy idziemy spać pies ma otwartą całą przestrzeń w domu i wtedy nic nie niszczy, w sumie połowę nocy przesypia w wejściu do sypialni gdzie widzi ze jesteśmy :)
Z góry dziękuje za opinie lub nowe sugestię :)