Ok, po kolei:
[quote name='KamiJe']Witam :smile:
Jeśli potrzebuje Pani fachowej porady, to zapraszam do kontaktu z naszą ekspertką mgr Eweliną Włodarczyk, która jest wykwalifikowanym zoopsychologiem i psim behawiorystą:
[URL]http://dogosfera.pl/zapytaj-eksperta/mgr-ewelina-wlodarczyk/[/URL]
W linku powyżej znajduje się formularz, poprzez który można uzyskać bezpłatną pomoc w rozwiązywaniu psich problemów :smile:
pozdrawiam![/QUOTE]
Dzięki, na pewno skorzystam :)
[quote name='kropi124']A jak się zachowujesz przed wyjściem z domu??
Myślisz o tym ze znowu nie będzie miłego spaceru czy jak?
Jak zachęcasz psa żeby podążył za Tobą?[/QUOTE]
1. Wydaje mi się, że nie zmieniam zachowania. Po prostu spokojnie wychodzę.
2. Cały czas mam nadzieję, że tym razem pójdzie na spacer.
3. Kucam, macham zachęcająco rękoma, wołam go przyjaźnie.
[quote name='Beatrx']a ile szczylosław ma tygodni?[/QUOTE]
Ok. 7,5 tygodnia
[quote name='qmu']smakolyki i zabawki zabierane na spacer czynia cuda, co do szarpania w drodze powrotnej no coz cieszy sie ze wraca tam gdzie czuje sie najbespieczniej i chce juz po prostu tam byc oduczyc ciagniecia do domu mozna w taki sam sposob jak nie szarpania na smyczy czyli w momencie napiecia smyczy zatrzymac sie i zaczekac az pies zluzuje smycz mozna tez lekko szrpnac psa mozna tez zatrzymac sie i zawrocic w przeciwnym kierunku pies ma chodzic za toba a nie ty za nim :smile:
aha ja bym jednak wymienila smycz na krotsza lub zblokowala ja na okolo 2 m max latwiej ci bedzie zapanowac nad psem i wyegzekwowac to czego chcesz :smile:[/QUOTE]
Próbuję odwracać jego uwagę zabawką i niepostrzeżenie z nim wyjść, niestety jest zbyt inteligentny aby się na to złapać :nonono2:. Próbuję tą metodę z czekaniem, ale nie wychodzi mi; Maks już nie może dojść do domu i zaczyna podskakiwać na tylnych łapkach, przy okazji piszcząc, więc niema jak iść w przeciwnym kierunku. Musiałabym go ciągnąć. Smycz jest specjalnie taka długa. Kiedy miałam krótszą siadał na ziemi i nie chciał się ruszyć, bo wiedział, że jestem blisko. Dzięki temu, że teraz mam 3,5metrową mogę odejść na znaczną odległość, dzięki czemu piesek czuje się nieswojo i idzie za mną ;) (eksperymenty z pierwszym psem).
[quote name='Balbina-88']A dlaczego jesteś od samego początku niekonsekwentna? Napisałaś, że musisz go nieść. Przecież to jest tylko wytłumaczenie. Właśnie takie chwile są najlepsze na szkolenie.[/QUOTE]
Muszę być z nim bardzo delikatna jego dzieciństwo (pierwsze 6 tyg. nie było kolorowe). Wiem, że to bardzo głupie, że go niosę, ale naprawdę musiałabym go ciągnąć, żeby pójść dalej. Staram się codziennie skracać odległość jaką go niosę.