Apeluję o chociażby dom tymczasowy, najlepiej w Poznaniu dla małej psinki. Antoś został zabrany od zbieracza psów, jego były właściciel jest chory na schizofrenię... mieszkał w malutkim kojcu, we własnych odchodach. Ale i tak jest radosny i bardzo się cieszy na widok człowieka. Uwielbia się łasić i przebywać blisko człowieka. Podejrzewam lęk separacyjny, jak chwilkę nikogo nie widzi to strasznie płacze, ale mam nadzieję, że mu przejdzie dzięki przyszłym kochającym właścicielom :). Obecnie jest u mnie, ale ja nie mam kompletnie warunków, muszę nieźle się gimnastykować, aby wszystko było okej. On jest naprawdę kochany, ale widać, że nigdy nie był w domu, ale jest bardzo mądry, dzisiaj ani razu nie nasiusiał, a jest dopiero trzeci dzień na wolności. Widać także, że był bity, wręcz panicznie boi się przeróżnych patyków i innych podobnych przedmiotów. Przesadnie reaguje na stanowczy ton głosu. Ale nie gryzie, nic z tych rzeczy, nie ma w nim cienia agresji, na spacerach zaczepia inne psy i bardzo chciały się z każdym zaprzyjaźnić. Na dniach będzie kastrowany. Oczywiście DT dostanie karmę i wszystko co psu do szczęścia potrzebne :)
[IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/936529_693570323992506_253362174_n.jpg[/IMG]
[IMG]http://i.ebayimg.com/00/s/OTYwWDcyMA==/$T2eC16F,!w0E9szNW4rSBR+oSY!Tb!~~48_20.JPG[/IMG]