Pies zawsze powinien być w kagańcu. No chyba, że idziemy z nim do parku i w pobliżu nie ma nikogo kto mógłby go wyprowadzić z równowagi. Raz pewna Pani zrobiła mi wielką awanturę, bo mój mały podbiegł do niej i ją polizał za rękę ;/
mój mały był na początku bardzo niechętny do nauki jakichkolwiek sztuczek ;) jednak przekupstwo poskutkowało i obecnie potrafi: podać łapę, warować, dać głos oraz zrobić "hopsia na klatę" :D rasa: bernardyn ;)