Pomozcie mi, nie radze sobie..
Pies Olo, mam go od poczatku.. Gdy mieszkalam w domu prywatnym myslalam ze jest wszystko w porzadku, ale gdy sie przeprawadzilam do nowiuskiego mieszkania, przezylam szok.!!
Poszlam do pracy, Olo byl zamkniety w moim pokoju, gdy otworzylam drzwi, kopara mi opadla. Wiecie co zrobil.? Zrobil dziure w scianie, tynk lezal na podlodze, powyrywl mi profile ze sciany, zeskrobal drzwi, otworzyl szafe wszystkie ubrania na ziemi, okna cale brudne od jego nosa, no armagedon normalnie.. Sasiedzi mi powiedzieli ze wyl caly dzien, z krotkimi przerwami na odpoczynek.. Dostal po dupie to byl pierwszy raz kiedy dostal odemnie.. Zrobilam remont,zamontowalam profile, pomalowalam scine, ogolny romont, zostawilam go drugi raz, zrobil identycznie, ze zdwojona sila. Non stop jak wychodze do pracy wyje, slysze go az na dole pod klatka.. Nie wiem co mam zrobic, od tygodnia (teraz mnie zlinczujecie) jest na smyczy, pod moja nieobecnosc.. Niestety musialam sie do takich czynow posunac, bo nie wiem co mam zrobic... To jest maly pies, a takie szkody wyrzadza, a ja nie bede co tydzien robic remontow...
Co ja mam w tej sytucji zrobic.? Pomozcie!!