[COLOR=#000000][FONT=Arial]Dziekuje, wszystkim za [/FONT][/COLOR]rady[COLOR=#000000][FONT=Arial]. Dzis wybralismy sie do lecznicy do Krakowa. [/FONT][/COLOR]Pani[COLOR=#000000][FONT=Arial] robila wszystkie badania i wykluczala wszystko po kolei. Jednak gdy przeswietlila lape wiedziala juz wszystko. Aby sie upewnic przeswietlila tez pluco. Nasza Misia ma raka pluc i kosci. Nerki tez sa zaatakowane prawdopodobnie. Najlepsze jest to, ze w kwietniu miala wycinany sutek i wezly chlonne, i Pani doktor w mojej miejscowosci, nie stwierdzila przezutow. Okazalo sie, ze ten sutek sam byl juz wczesniej przezutek z pluc. Nie chce komentowac co widzielismy na zdjeciu z badania. Mozemy leczyc dalej psa, ale on sie juz bardzo meczy i w poniedzialek musimy oddac go uspic, bo za 3 tygodnie bedzie juz ciezko. To nasz pierwszy pies i nie jest nam latwo. Ale apeluje do wszystkich, ktorzy trafia na ten watek. Nie skreslajcie psa na uspienie, bo Pani doktor wskazywala na poczatku tylko stawy jako przyczyne. I z dojrzalym psem chodzcie do lepszej placowki, jezeli macie tylko mozliwosci. Zawiodlam sie bardzo i nigdy nie posle swojego psa do weterynarza w malym miescie, chyba ze to bedzie kwestia szczepien. Takie rzeczy nie kosztuja majatek, a mozna [/FONT][/COLOR]pomoc[COLOR=#000000][FONT=Arial] reagujac w pore.[/FONT][/COLOR]