Jump to content
Dogomania

Inka1994

Members
  • Posts

    40
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Inka1994

  1. Ja chyba nawet nie boję się ilości nauki, bo przed maturą siedziałam całymi dniami nad chemią i biologią, ale głównie nad chemią, bo to ona była mi zawsze kulą u nogi ;/ i mimo zmęczenia, niechęci itp. potrafiłam się zmusić do nauki, bardziej się boję właśnie tych kosmicznych wymagań, albo stresu i załamania się po jakiejkolwiek porazce, bo z moją odpornością psychiczną tez bywa różnie. Prawdopodobnie dlatego w Liceum starałam się "zaliczać" sprawdziany w I terminach na przyzwoite oceny, bo jedna kosa i cały dzień zbierania się do pionu, bo oczywiście nikt MĄDRY kos nie dostaje i takie tam bzdety ;p ogólnie ogromny stres z tą wetą się wiąże :P Hej, hej bez przesady :P jak się dostaniesz to nie mogłaś napisać tak beznadziejnie tej matury ;)
  2. Obawiam się w tej Warszawie tego, że mimo pracy, zakuwania itp. i tak wylecę. Być może to zupełnie nieracjonalne podejście, ale ciągle mi się to tłucze w głowie, że wykładowcy czy tam jak ich tam zwać ;) nie będą zbyt przychylnie nastawieni do studentów, bo wiadomo Warszawa musi trzymac poziom, a jak ktoś nie wyrabia to po prostu jest za słaby na te studia. Ta wizja mnie przeraża ;/
  3. chciałabym już też tyle studiować i być tak daleko xd nie wiem czy będę w stanie poradzić sobie na 1 roku, 5 wydaje się być odległy o lata świetlne ;)
  4. ok, dzięki za wszystkie odpowiedzi, na prawdę są bardzo pomocne :))
  5. bliżej mi do Lublina, bo pewnie do tego dąży twoje pytanie ;) jestem z okolic Zwierzyńca, czyli Roztocze <3 no cóż, muszę po prostu sama sobie to jakoś poukładać, bo nikt decyzji za mnie nie podejmie i prawdopodobnie to jest mój największy problem, ze nie umiem się nigdy na nic zdecydować :P
  6. hah najlepiej jakby mi ktoś powiedział idź tu, bo tak na pewno będzie lepiej ;P ale niestety tak się nie da ;///
  7. O Lublinie czytałam tylko np. na blogach ludzi, którzy tam studiują no i oni raczej nie narzekali, wręcz przeciwnie, ponad to słyszałam, ze w Lublinie trzeba się bardzo postarać, zeby wylecieć. Uczyć to ja się mogę, ile tylko tam im się zamarzy, tylko muszę wiedzieć czego się mam uczyć :P hah histologia - o tym mówią wszyscy xd wiem, że zadaję pytania, na które w sumie nikt nie jest w stanie mi odpowiedzieć, bo tak jak piszesz, trzeba oceniać samemu, ale tak zbierając różne opinie zawsze wiadomo trochę wiecej
  8. Oj Micra to sorry za ten biol-chem xd miałam na myśli ludzi, którzy mieli do czynienia z biologią i chemią, zdawali rozszerzone na maturze i wiedzą, że są to przedmioty szalenie wymagające i nie da się ich "spławić", poświęcając im powiedzmy godzinę przed sprawdzianem/zaliczeniem/maturą, no chyba ze jest ktoś tak zdolny, żeby mu się to udało, mi raczej nigdy :P vetches baaardzo Ci dziękuje za Twoją odpowiedź :) nie mam raczej problemu z uczeniem się czyt. jeśli muszę i wiem, ze muszę to siadam i wykuwam, tak było przynajmniej w liceum. czyli nie taka straszna ta Warszawa jak ją malują? ;)
  9. wiadomo, nie wybieram się na wete z nastawieniem, żeby przebrnąć przez te studia z jak najmniejszym wysiłkiem i zaangażowaniem, bo to byłaby głupota i chyba każdy po biol-chemie zdaje sobie z tego sprawę ;) boję się po prostu tego, że ktoś po prostu z czystej złośliwości będzie starał się nie przepuścić wielu osób, tak dla zasady, czy innych wyimaginowanych swoich poglądów. Bardzo Ci w ogóle dziękuję za te wszystkie odpowiedzi, bo na prawdę mam wieeelki mętlik w głowie ;/
  10. oo czytałam już wcześniej tego bloga ;) z tym, ze w moim odczuciu autorka od razu jakoś negatywnie jest nastawiona do Warszawy, ale w sumie daje tam mnóstwo innych przydatnych wiadomości :) ja właśnie też czytam o tym, jak to jest tragicznie ciężko w Warszawie i jak bardzo wysoko cenią się wykładowcy, przekazując znikoma wiedzę (niby to) i wymagając potem cudów na zaliczeniach. Ja do tej pory słyszałam o UWM generalnie w samych superlatywach, ale może to kwestia tego, ze nie zagłębiałam się jakoś szczegółowo w temat, tylko skupiłam póki co na tej Warszawie ;p No właśnie też słyszałam, że nie są tam zbyt mili ludzie... a z drugiej strony najlepsza weterynaria w Polsce (prawdopodobnie)
  11. Ja przeglądając opinie o SGGW natrafiłam na wiele negatywnych niestety, a byłam zdecydowanie nastawiona na Warszawę, jednak teraz to już sama nie wiem... Ludzie piszą, że jest baaaardzo ciężko i tamtejsza weta + wykładowcy niszczą życie... a znowu Lublin... nie mam pojęcia za bardzo o tym jak się tam weterynaria kręci, prócz tego, że ponoć jest nastawiona na duże zwierzaki, no ale to niewystarczające informacje jak dla mnie. Także zachodzę w głowę, jak to rozwiązać
  12. Tak czy inaczej wybieram między Warszawą a Lublinem, więc w sumie Olsztyn odpadł w przedbiegach, ze względu na to, że się tam nawet nie rejestrowałam ;P
  13. Dzięki :) przeraża mnie ta Warszawa i wizja tego, jak wielkie wymagania (prawdopodobnie) stawiają tam wykładowcy... nie jestem i nie byłam orłem, więc nie wiem czy po prostu sobie tam poradzę ;/ no i pocieszyłaś mnie z tym Olsztynem, w takim razie przestaję żałować ;)
  14. Hej :) chciałabym Was prosić o radę, dostałam się na SGGW i UP Lublin, oczywiście na weterynarię i teraz staję przed niemałym problemem co wybrać ;/ naczytałam się już niestworzonych rzeczy o SGGW, jak tam jest ciężko, co mnie trochę zniechęciło, ale prawdopodobnie najlepsza weta w Polsce... odnośnie Lublina nie wiem za wiele, doradźcie, proszę... dziękuję za każdą odpowiedź teraz trochę żałuję, ze nie złożyłam do Olsztyna, bo widzę, ze ma same pochlebne opinie ;)
×
×
  • Create New...