Jump to content
Dogomania

olka514

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

olka514's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wracam właśnie od weterynarza. Suczka ma guzki na listwie mlecznej, jednak na szczęście nie są one groźne ani dla jej zdrowia, a tym bardziej dla życia. Przyczyną ich pojawienia się mogła być cieczka oraz ciąża urojona, więc zdecydowaliśmy się wysterylizować małą i przy okazji usunąć guzki. Co do tych nocnych ataków i wymiotów... nie ma jednoznacznego wytłumaczenia, możliwe że te objawy ustąpią po zabiegu.
  2. Bardzo dziękuję za rady. :kiss_2: Jutro na śniadanko dam jej tego ryżu, a potem pójdę do weterynarza... oby to tylko nie było nic poważnego...
  3. Dziękuję bardzo za tak szybką odpowiedź. Jutro pojadę z nią do weta, to myślę że wszystko się wyjaśni... Guzki umiejscowione są kilka cm od sutków, rosną w skupisku i nie zauważyłam, by były bolesne przy dotykaniu. Zdaję sobie sprawę, że odczuwa ból, była już badana wiele razy, jednak żadne badania nic nie wykazały. Co najdziwniejsze - ataki te zdarzają się tylko w nocy, natomiast najczęściej wymiotuje z rana, a wymiociny mają kolor żółtawy, są jakby zmieszane ze śliną. Karmy jej nie zmieniałam - dostaje royal cannin dla yorków. Ostatni posiłek je ok 15-16. W porównaniu do mojego drugiego psa (także yorka) pije raczej normalne ilości. Niestety nie jest, stąd też kilka razy miała robione USG, bo naczytałam się, że może to być ropomacicze, jednak żadne badania tego nie potwierdziły.
  4. Witam. Jestem tu nowa, więc z góry proszę o wyrozumiałość i przepraszam, jeśli zrobiłam coś nie tak, jak być powinno. Kochani mam ogromny problem z moją suczką. Jest to suczka yorka, w marcu skończyła sześć lat, waży ok 3.1kg. Od jakiegoś czasu mała ma dziwne ataki w nocy: kręci się w kółko, piszczy, trzęsie się... ataki trwają kilka(naście) sekund, po czym psiak zachowuje się normalnie. Rano często wymiotuje, czasami także nie ma apetytu. Miała parę razy robione USG - nic nie wykazało, badanie krwi - wszystko ok, badanie wymiocin - bez zastrzeżeń. Jednak małej ewidentnie coś jest. Jest całymi dniami osowiała, smutna i nie chce się bawić, co w jej przypadku raczej się wcześniej nie zdarzało. Dzisiaj podczas czesania jej znalazłam mały guzek na brzuszku ok 0,5cm, głaszcząc ją dalej okazało się, że guzków jest więcej chyba cztery. Mają do ok 1.5cm wielkości, są twarde i nie przemieszczają się. Dziwne jest to, że guzków wcześniej nie wyczułam, nie wykazało ich także kilkukrotne USG, ani inne badania. Nie wiem co to może być... jutro będzie trzeba znów odwiedzić weterynarza... Może Wasze psiaki miały podobną przypadłość? Albo podpowiecie, co to może być... Podkreślam, że pies miał robione chyba wszystkie możliwe badania, miała podejrzenie tego, że jelita źle pracują, dostawała na to jakieś proszki jednak nie pomogły. W efekcie weterynarz sam nie wie co to jest - a jest to lekarz bardzo zaufany, leczyłam u niego wszystkie swoje zwierzaki i zawsze umiał im odpowiednio pomóc. Dodatkowo badało ją kilku innych wetów, ale też niestety nic nie stwierdzili i przepisali tabletki typu ranigast itp. Może po znalezieniu tych guzków coś się wyjaśni... chociaż dziwi mnie to, że nikt wcześniej tego nie zauważył mimo tego, że psina była wiele razy badana i co dziennie jest rozczesywana, bo ma długi włos. Bardzo dziękuję za jakiekolwiek sugestie, pozdrawiam serdecznie - Ola
×
×
  • Create New...