Witam, moja 2-letnia amstaffka ma podobny problem. Również jest adoptowana, więc także nie wiem jakie były jej losy. Jest u mnie od 1,5 miesiąca i od początku była "dość niezdarna"- nie potrafiła dawać łapki, bo się chwiała, zdarzało jej się o coś uderzyć lub potknąć gdy biegała. Dziś rano odkąd się obudziła zaczęła się przewracać, po prostu potykała się o własne łapy. Wyglądało to trochę jak zachowanie zwierzęcia po narkozie. Po ok. 5 godzinach zaczęło jej przechodzić, ale nadal się chwiała. Pojechałyśmy do weterynarza, gdzie spędziłyśmy 2 godziny na badaniach. Jutro idę po odbiór niektórych wyników- jeśli nic nie wyjdzie z krwi czekają nas kolejne badania- neurologiczne. Odezwę się jak będę wiedziała coś więcej. Póki co podejrzewają jakieś zaburzenia w móżdżku, padaczkę, chorobę pokleszczową, addisona... Ciężko cokolwiek powiedzieć.
Pozdrawiam.