Jump to content
Dogomania

dewu

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

dewu's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. A więc zgodnie z waszymi złotymi wskazówkami, wziąłem pseudo-wyżła na smycz i rozpocząłem zapoznawanie obu piesków. Jak się okazało to całe "podniecenie" ze strony dużego psa było efektem chęci puknięcia małego. Nie ma pomiędzy nimi żadnej agresji, oprócz tego, że młody próbuje się bronić, jak ten łapami wynosi go w powietrze i próbuje puknąć. Pomyślałem, poczekamy - może w końcu wyżeł-pedał zorientuje się, że próbuje puknąć samca. Bezskutecznie. Co proponujecie? :razz:
  2. @UP [URL]http://img04.tablica.pl/images_tablicapl/50669937_1_644x461_wyzel-krotkowlosy-czarny-tuchola.jpg[/URL] Nie wiem dokładnie jaka to rasa, lecz znalazłem identyczne zdjęcie tego psa w internecie, zamieszczam. Miałem znać jak poszło więc piszę ;) Wyszliśmy z tatem na dwór, wziął szczeniaka na kolana a ja wypuściłem dużego z budy. Wyżeł, jak leży w jego naturze zaczął gonić zapachem szczeniaka, przebiegł kilka razy w te same miejsca w którym był młody. W końcu natrafił na szczeniaka będącego na kolanach taty. Nie zakładałem mu ani kagańca ani smyczy, wystarczyło to, że wyżeł się ojca boi. Mimo to ten pewnie podszedł i zaczął namiętnie obwąchiwać szczeniaka co bardzo go przestraszyło. Skończyło się na tym, że duży pociągnął szczeniaka za sierść, ten zaczął piszczeć a tato przegonił dużego do budy. Nie byłoby problemu gdyby nie to podekscytowanie, podniecenie ze strony dużego psa, którego nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Po prostu nie wiem jak mogło by się to skończyć. Jak wspomniałem na początku szybko dycha, wywala jęzor i cieknie mu ślina. Postanowiliśmy w taki właśnie sposób próbować przyzwyczaić oba pieski do siebie, jak to mówią "Nie od razu Kraków zbudowano". Wyżeł nigdy nie miał innego psa na jego terenie (oprócz wspomnianej suczki), więc może być ciężko. Poza tym ostro reaguje na pieszczenie szczeniaka, właśnie dlatego staram się skupiać uwagę na obu pieskach, nawet większą na dorosłym aby żaden z nich nie czuł się zazdrosny ;)
  3. [quote name='xxxx52']to roznie bywa,zrob tak jak powyzej dogomanianki napisaly i poobserwuj.Gdzie pies --wyzel przebywa podczas dnia i nocy?Czy ma mial kontakt z innymi psami?[/QUOTE] Pies podczas dnia i nocy przebywa na podwórku, nie jest wypuszczany poza nie. Zdarza się, że wyżeł ucieknie gdy ktoś zostawi otwartą bramkę, wtedy (jak mniemam) ma kontakt z innymi psami. I tak jak napisałem w pierwszym poście, na jego terenie była kiedyś młoda suczka - nic jej nie zrobił. W każdym razie dzisiaj spróbuję pieski do siebie przyzwyczaić, dam znać jak poszło.
  4. Witam. Jakiś czas temu przeprowadziłem się do babci na wieś, która ma psa myśliwskiego rasy wyżeł. Dzisiaj wziąłem od sąsiada szczeniaka mającego ok. 2 miesiące i główkuję się nad sposobem przyzwyczajenia dorosłego psa do szczeniaka. Pozornie sprawa wydaje się prosta, ale problem tkwi w tym, że jak wspomniałem wyżej jest to pies myśliwski, z natury agresywny - zagryzie wszystko co się rusza. Zagryzał już kury, koty, ptaki i inne stworzenia. Wyżeł w stosunku do znajomych ludzi jest łagodny, można się z nim bawić. Po przywiezieniu psa do domu, jeszcze za nim weszliśmy na podwórko wyżeł zaczął wykazywać olbrzymie zainteresowanie szczeniakiem. Przez bramę zaczął go wąchać, widać było, że duży jest bardzo podekscytowany. Niby merdał ogonem, wywalił język na wierzch i widać było, że zaczął bardzo szybko dychać. Początkowo szczeniak odważnie podchodził do bramy, gdzie po drugiej stronie stał wyżeł. Później musiałem zamknąć dużego w budzie, ponieważ bałem się o małego. Wyżeł zaczął skakać, wiercić się, wyć a nawet szczekać, tak głośno, że szczeniak zaczął piszczeć. Widać było, że wyżeł jest zazdrosny o nowego. Potem aby nie nie faworyzować szczeniaka pierwszy michę dostał wyżeł, w prawdzie nie zwrócił uwagi na żarcie bo był tak zainteresowany nowym lokatorem. Ponownie pozwoliłem na kontakt między psami rozdzielając ich bramą. Wyżeł sprawiał wrażenie chcącego się ze szczeniakiem pobawić, merdał ogonem, skakał, kładł się na ziemi i dychał. Mimo to boję się puszczać szczeniaka do dorosłego psa, wystarczyła by sekunda i było by po nim. Dodam, że już kiedyś robiłem coś takiego, ale w tamtym przypadku była to młoda suczka. Wyżeł bawił się z nią, ganiał, wykazywał nawet chęci stosunku, na jego niekorzyść suczka była za niska :D Tak więc, proszę o pomoc, bo naprawdę boję się o szczeniaka. Z jednej strony nie widzę jakiejś specjalnej agresji ze strony dużego psa, wręcz przeciwnie, ale tak jak wspomniałem na początku wyżeł ma na koncie kilka niewinnych stworzeń i to byłaby tylko kwestia sekund a byłoby po szczeniaku, nawet nie wiem czy zdążyłbym go przegonić.
×
×
  • Create New...