Nie mam pojęcia czy był tutaj już taki wątek, ale zależy mi na szybkiej odpowiedzi, wiec wybaczcie.
Dwa tygodnie temu mój psiak miał operacje zerwanego wiezadła, lekarz od razu zoperował mu też rzepkę kolanową. Bardzo dobrze to zniósł, już na drugi dzień powoli sobie kulał i wszystko było dobrze, na trzeci dzień stawał na łapie i chodził normalnie. Przyjmował antybiotyk, zastrzyki przeciwbólowe i przeciwzapalne. W końcu nadszedł dzień zdjęcia szwów, wszystko było rewelacyjnie, aż do pewnego dnia. Do ostatniej soboty kiedy psiak znowu zaczął kuleć, bardzo lekko ale jednak. Po tabletkach przeciwbólowych jest trochę lepiej. Może ja przesadzam, wiadomo, że po takiej operacji psiaki mają prawo kuleć, ale jestem panikarą. Nasz wet wyjechał na miesiąc a nie chcę go konsultować z innym, bo tylko tamtemu ufam. Czy ktoś tutaj też przechodził przez tą operację ze swoim czworonogiem i może mi napisać czy to normalne i nie muszę panikować?