moja Polcia od małego była przytulana jak grzmiało, ale jednoczesnie mówiłam jej, żeby się nie przejmowała, że luz :-) burza nie robi na niej żadnego wrażenia (zreszta nigdy nie robiła), ignoruje kompletnie błyski i grzmoty, nawet jak jesteśmy na spacerku. Pozdrawiam Wszystkich i już naprawdę nie wiem co z tym naszym Ciaptakiem :???:!!!