[quote name='Martens']Nie wiem, jak w UK, ale w Polsce BARF nie wychodzi mnie drożej niż dobra jakościowo karma; na pewno taniej niż Orijen :) Plus z tą suplementacją witaminową ostrożnie, szczególnie w postaci gotowych preparatów, bo nadmiar niektórych minerałów i witamin jest groźniejszy w skutkach niż niedobór. Lepiej stosować naturalne dodatki. U mnie oba staffiki są na BARFie i bardzo sobie ten sposób żywienia chwalę ;)
Co do klatki - ja mam nieco inne podejście. 109 cm to wg mnie klatka na dwa staffiki ;) Jeśli stosujemy klatkę standardowo jako pomoc przy nauce czystości, to żadnych podkładów do sikania tam nie dajemy ani nie kupujemy takiej wielkiej, bo cały pic polega na tym, żeby szczeniak w niej nie sikał, instynktownie nie chcąc zabrudzić swojego posłania ;) tyle, że wtedy nie można psa w niej zamknąć na 8 godzin i iść do pracy, bo pies zwyczajnie tyle nie wytrzyma. Takiego malucha można zamknąć po załatwieniu się na max. 2-3 godziny. Jeśli potrzebujemy zostawić bezpiecznie szczeniaka na dłużej albo na noc, lepiej ogarnąć większy kojec albo zabezpieczyć jedno pomieszczenie chowając co się da, a resztę zabezpieczając sprayem odstraszającym od gryzienia, i wtedy możemy położyć tam posłanie, zabawki i wodę, a w drugim końcu podkłady do sikania. Nawet w metrowej klatce kładzenie obok siebie posłania i podkładu do sikania nie ma za bardzo sensu, bo kiedy zmuszamy szczeniaka do spania i sikania na tak małej przestrzeni, robimy coś odwrotnego niż nauka czystości - uczymy go, że spać i srać można niemal w jednym miejscu, a cała nauka czystości opiera się na instynkcie, który mówi psu dokładnie co innego ;)
No i szczeniaka nie zamyka się w klatce z dnia na dzień, najpierw powinna stać otwarta jako posłanie, i karmimy w niej psa, żeby zbudować dobre skojarzenia, i dopiero po min. 2 tygodniach zaczynamy ją zamykać - najpierw tylko kiedy w niej je albo śpi, i po od razu otwieramy, a później dopiero zaczynamy szczeniaka wsadzać i zamykać, kiedy się najadł, wybawił, załatwił i widać, że jest śpiący.[/QUOTE]
W UK duza paczka(12.5 kg) Orijena dla szczeniat kosztuje ponad 65 funtów , a za 1 kg najtanszego miesa z tesco płace 1,75Ł (uda z kurczaka mrozone) , wiec samo mieso kosztuje mnie ponad 64 funty na 30 dni i to przy najtanszym jadłospisie:( a przeciez i jakas wołowinka i jagniecina sie w diecie znajdzie a te juz kosztuja po min 4-5 Ł przy dobrych lotach jak przecene jakas super sie trafi XD a nie sama kurką pies zyje przeciez;) (moja suka ta najwieksza i najbardziej wybredna;-; (Alapaha blue blood bulldog).. jje około 1 kg dziennie ma 9 miesiecy i waży 30 kg ) do tego dochodzi suplementacja . np . moja Granda jje kosci wraz z miesem wiec nie podaje jej juz wapna, uwazam ze takie jest w najlepszej formie:) , ale inne witaminy(kupuje oddzielnie, rózne..) , kwasy omega 3 i 6 , chondroteine i glucosamine juz tak... (w dniach kiedy nie dostaje żółtek jajek) suplementuje wszystko tak zeby nie przedobrzyc a juz troche tych psów u mnie bylo wiec i doswiadczenie jest ;) czyli tak na 30 dni karmienie Brafem kosztuje mnie min 80 Ł ... wiec juz nawet Orijen sie bardziej opłaca no ale moja ''hrabina'' nawet nie chciala by go powąchac , niestety... :P Na szczescie buldozki francuskie nie sa tak wybredne i wcinaja sucha karme... inna sprawa że one są jak swinie i pochłona cokolwiek by na podłoge nie spadło hehe
Co do klatki to ja robiłam tak z moją ze od poczatku ją do niej wkładałam dając jej na czas siedzenia (smierdzący) gryzaczek typu suszony krowi żołądek ^_^ mój pies dałby sie zabic za to paskudztwo, wiec rezultaty były na prawde dobre:diabloti: Ja np. maty wkladalam do klatki i mój pies jak mnie nie bylo sikał/ kupkał na maty w klatce a na kocyk nic nie robił, potem jak juz wytrzymywala przestałam wkladac maty i klatka była tylko jej wyrkiem i zadnej ''niespodzianki'' nigdy nie zastalam ale to wiadomo ile psów tyle sposobów .. na pewno duzą role w nauce czystosci odegral ogródek;)podalam taki wymiar klatki bo nie wiadomo przeciez jak duzy ten piesek urosnie ,wiele staffów bez papierowych w UK wazy nawet po ok 25 a i niektóre wiecej:P , poza tym w wiekszej klatce mozna postawic tez miseczki z wodą i jedzonkiem i pies sie nie gniecie ;) nie zawsze mozna pochowac rózne rzeczy (nie wszystkie się da) a domu w UK sie troche róznia od tych w PL.. kiedy wychodzimy na jakies 5 godzin z domu to psu sie nic nie stanie przez ten czas w klatce ... dzieki temu mozna ograniczyc zniszczenia chociazby samej podłogi ... a kojczyk jak to kojczyk... niektóre psiaki bez problemu mogą go przewrócic a tym bardziej z natury kreatywny staffik :)
Rufinek
smiało mozesz dawac tą karme do czasu az np. nie przyjdzie ci taka która zamówisz :) potem gdy juz ci przyjdzie, zaklej paczke z Iamsem szczelnie tasmą i schowaj gdzies w suchym miejscu, bedzie to taka karma awaryjna jakby wam sie np. skonczyła karma a zapomnieliscie zamówic ta która bedziecie dawac;) na opakowaniach czesto pisze zeby powoli wprowadzac nowa karme i mieszac stara z nowa , ja np. tego nigdy nie stosuje bo uwazam ze niema co z psa robic wydelikaconej wydmuszki ;)