Jesteśmy jeszcze dzień w Postojnej, rak tarczycy u piesła naciekający prawie wzdluz calej szyi.
Z informacji organizacyjnych.
Plan naświetlań u nas obejmowal 12 razy po 4 Graye.
Planowałem wszystko w założeniu że 5 naświetlań tygodniowo - jak u ludzi - na wstępie dowiedzieliśmy się, ze 4, a potem ze ze wzgledu na wrażliwy obszar (przełyk, tchawica, gardło) 3, zeby był czas na regeneracje. Z 8 dni założonego zapasu zrobiło się 0/-1.
Co do kosztów, jedno naświetlanie ~250 euro. Do tego tomografia z opisem dla potrzeb planowania, planowanie , badania krwi, konsultacja itd i wychodzi te 4.2-4.5 tysiąca euro.
Dla nas największa trudnościa są koszty logistyki i przezycia tutaj na miejscu - mieszkanie na te 23 dni to ponad 1100 euro. Najtansza opcja to kawalerka 20kilka metrow za 700, ale ze musielismy kota-cukrzyka zabrac ze soba bo nie pozwala sie nikomu dotknac to chcielismy chociaz moc obrocic sie w mieszkaniu bez potykania sie o siebie nawzajem.
Przeżycie na miejscu pomimo wziecia troche rzeczy z Polski to ok 800-900 euro dla dwojki, w tym raz na tydzien-półtora obiad na miescie (~40euro), tak gotowanie kupujac w dyskontach i kanapki. Zobaczenie okolicy skoro juz sie tu jest, jakieś pamiątki typu przewodnik, krem do rąk, magnesiki ~ 350euro. W tym spacer 3h w jaskinii to 100 euro dla dwojki, wystawy 30, parking 5, bilety do stajni w Lipicy kolejne 32. Przejazd, jako źe na codzień wystarcza nam komunikacja i nie mamy auta, to 2800zł za wynajem z pelnym ubezpieczeniem + jakies 900zl za LPG, hotel po drodze zeby dojechac bezpiecznie tutaj (14h samej jazdy -16h z przerwami) 90euro.
Urlop bezplatny jednej osoby prawie 2000zl, drugie z nas połowę czasu pracowało zdalnie bo nie moglismy sobie pozwolic na dwojke na urlopie. Takze logistyka bez wliczania utraconego dochodu to 3500 euro, prawie drugie tyle.
Wczoraj sie dowiedzielismy ze istnieje mozliwosc zostawienia pacjenta na miejscu w szpitalu. Nie wiem ile to kosztuje, ale zbijaloby to dosc mocno koszty logistyki prawie o 1000 euro bo po 3-4 dniach na przywóz go tutaj, mozna by jeszcze na 1.5tygodnia wrocic do Polski tak, żeby tutaj maks półtora-dwa tygodnie być zamiast prawie 4.
Jak są jeszcze jakieś pytania których mogłem nie poruszyć to pytajcie.