a co byście polecili osobie prowadzącej raczej aktywny tryb życia?
-lubię jeździć na dłuższe przejażdzki rowerowe (minimum 20 km), raczej po terenach niezamieszkanych, leśnych czy polnych
-staram się regularnie biegać ale z racji tego że robię to na ogół sama to wybieram teren miejskiej dżungli ;) z psem może czułabym się bezpieczniej sama w lesie
-bardzo lubię długie spacery, zwłaszcza po dzikich terenach (pola, łąki, las)
-pracuję 7-8 godzin dziennie i nie mam możliwości zabrania psa ze sobą do pracy
-czasami mam na głowie sporo papierkowej roboty która zajmuje mi dużo czasu więc będzie się to odbywało kosztem spacerów z psem.... ale postarałabym się psu zapewnić w tym okresie jakieś zastępcze zajęcie typu podrzucenie go na spacer znajomym czy intensywne aportowanie piłek, w okresach gdy jest na miejscu mój chłopak to on by się zajmował wybieganiem psa w razie czego
-jestem osobą młodą (23 lata), nie mam dzieci i nie planuję póki co ;) mieszkam w bloku, mieszkanie jest duże, na trzecim piętrze. Jest to osiedle, sporo tu bloków ale na szczęście kwestia 10 minut spacerkiem i są świetne obszary w sam raz na spacery
-miałam wcześniej dobermana, sukę, nawet ze mną mieszkała w obecnym miejscu, niestety ale odeszła na nowotwór (miała 9 lat)
a tutaj czego oczekuję:
-szukam rasy która lubi aportować, pływać, ogólnie lubi ruch ale jednocześnie jest dość łatwa w codziennym życiu, nie ma problemów z wyciszeniem się w domu
-musi to być pies krótkowłosy, przy czym im krótsza sierść tym lepiej. Bardzo mi odpowiadała długość włosów dobermana
-zależy mi na tym żeby był to pies przyjaźnie nastawiony do ludzi, nawet obcych osób
-dobrze by było gdyby rasa nie należała do przesadnie dominujących w stosunku do innych psów. Moja suka jak to doberman charakterek miała i drugi raz się na tą rasę bym nie zdecydowała :)
-wielkość w sumie obojętna ale dobrze by było gdyby worek 15 kg karmy starczał mojemu psu na 2 miesiące, więc chyba musiałby to byc pies średniej wielkości
od razu się zapytam- co ze schodami? moja suka bez problemu schodziła i wchodziła na 3 piętro i nie było nigdy na tym tle żadnych problemów do końca jej życia, nigdy jej nie nosiłam, ale w poprzednim mieszkaniu miała jednak do pokonania znacznie mniej schodów. Czy można sobie pozwolić na psa troszkę większego gdy mieszka się w bloku i nie ma windy?