Chciałabym prosić o poradę doświadczonych forumowiczów i osoby zajmujące się wychowaniem psów.
Niecałe 2 tyg. temu ja i mąż przygarnęliśmy psa, mieszańca ze schroniska, średniej wielkości 21 kg. Do wczoraj wydawał się idealnym psem, spokojnym, grzecznym, lubiącym się głaskać, raczej posłusznym biorąc pod uwagę fakt, że krótko jesteśmy razem. Nie wydawał się też psem dominującym. Przy pierwszych głaskach, "roztapiał się" na podłodze, pokazując brzuch, czyli przybierał pozycję poddaną.
Od wczoraj coś się zmieniło i nie wiemy dlaczego. Zaczął "bronić" mnie przed mężem. Bacznie go obserwuje i kiedy mąż idzie w moim kierunku, podchodzi do mnie, pies gwałtownie podnosi się z miejsca, warczy lub szczeka na męża próbując go odstraszyć. Trzy razy gwałtownym tonem daliśmy mu znać, że to nie jest ok i za każdym razem za karę został odizolowany w łazience na 20 min. Mimo to cały czas próbuje powtarzać proceder. Widać, że jest dość napięty i obserwuje męża.
Nie wiemy jak sobie to tłumaczyć i jak się zachowywać wobec psa, aby go takiego zachowania oduczyć. Sytuacja w domu stała się trochę napięta, bo nie wiemy czego się po nim spodziewać, a nie jest to jednak malutki piesek. Z uwagi na krótki czas, nie znamy się jeszcze zbyt dobrze.
Będę wdzięczna za wszelkie interpretacje zachowania i rady co dalej.