Mam w domu szczeniaka, maleńka suczka miała trafić do schroniska więc zabrałam ją od byłego "właściciela" aby poszukać jej domku.
Mam wrażenie, że ten pies ma strasznie zepsutą psychikę.. Chodzi o to, że jest po prostu tak jakby agresywna. Boję się o jej przyszłość, że będzie ustawiała swoich domowników i będą z nią problemy behawioralne. :shake: Ogólnie zachowuje się jak typowy szczeniak biega, skacze, bawi się, jest kontaktowa do ludzi. Szczeniaki zazwyczaj czasem sobie coś tam warkną, zdenerwują się, gryzą w zabawie lub w miocie ustalają hierarchie między sobą i wygląda to jak "walka", ale właśnie mam wrażenie, że u niej tej agresji jest zdecydowanie za dużo.. Na początku myślałam, że po prostu ona ma twardy charakterek i właśnie piszę tutaj żeby się upewnić czy ona ma po prostu taki dominujący charakter czy coś z nią nie tak.. Są takie sytuacje np kucam, wołam ją, cmokam biegnie uradowana, głaskam ją, pobawimy się a ona nagle zaczyna warczeć i to nie jest tak, że powarczy chwilkę i przestaje zaczyna wpadać jakby w jakąś "furie" albo panikę biorę ją drugą ręką odstawiam troszkę z dala ode mnie i zaczynam ją głaskać a ona warczy, lub np jak ją podnoszę, dotykam. W stosunku do moich psów zachowuje się tak samo albo zaczyna sama podbiega do nich warczy i gryzie, oni w ogóle nie reagują a ona dalej w tej swojej furii "wgryza" im się w skórę tymi małymi ząbkami. Teraz brzmi to może śmiesznie i niegroźnie, ale właśnie zastanawiam się co będzie jak podrośnie i nie będzie już takim małym kilogramowym szczylkiem. Dodam, że ma około 7 tygodni. Nie wiem czy ja wpadłam w jakąś "obsesje" i przesadzam czy na prawdę jest w tym jakiś problem.