-
Posts
777 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
ariete2503 last won the day on December 15 2013
ariete2503 had the most liked content!
Converted
-
Location
Rzeszów
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
ariete2503's Achievements
Newbie (1/14)
11
Reputation
-
Luna super odnalazła się w nowym domku, niestety pani ma przejściowe problemy rodzinne i chwilowo Luna idzie na tymczas. Zobaczymy, jak sytuacja dalej się rozwinie, czy wróci do tej rodziny, czy trzeba będzie szukać nowego domku. Zobaczymy... Szkoda by było, bo wydaje się, że naprawdę dobrze trafiła, ale tak to bywa jak nieszczęścia dopadają ludzi znienacka.
-
Bezunia nasza ma domek , szczęścia kochany dzieciaku !!!
ariete2503 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
A Bezunia już szczęśliwie w domku! Trafiła na prawdę do bardzo fajnych ludzi; jakby ich tak sklonowali - po parze dla każdego naszego zwierzaka, to radości nie btłoby końca. Bezunia zamieszkała w Boguchwale, więc jest szansa, że będziemy się spotykać na spacerkach. Figuś, myślę, że można już zmienić tytuł wątku. -
A na wątkach psiaczków cisza... Tymczasem do domu już jakiś czas temu pojechała Beza (teraz Zojka). Wszystkiego dobrego kochana! Ale by w przyrodzie była równowaga pojawiła się Miszka, a troszkę wcześniej Boguś no i Zenuś, którego jeszcze nie widziałam. W adopcjach zastój. Niby Agula miewa całkiem sensowne telefony, ale nie przekłada się to na efekty. Trudny czas, bardzo trudny...
-
W schronisku od paru dni kolejny piesek... Malutki (na oko z 8 kg), biało-rudy, z urody przypominający Fizię, tylko mniejszy. Łagodny, wręcz bojaźliwy, niesamowicie garnie się do człowieka na pieszczoty i równie niesamowicie płacze, jak sie go zostawia. Jest naprawdę przekochany. Jedyną wadą jest wiek; to już leciwy jegomość i gdyby nie to, pewnie w oka mgnieniu znalazłby domek. Ząbki bardzo marne; z kłów chyba ostał się prawy dolny, o ile dobrze zauważyłam. Mam nadzieję, że jednak nie jest całkiem bez szans; może ktoś się ulituje. Jest bardzo ładny i bardzo przyjaźnie nastawiony do człowieka. Widać, że kiedyś był domowym pupilkiem. Takie psy najgorzej znoszą pobyt w schronie. Osobiście gdybym mogła, tobym wzięła bez względu na wiek, a może właśnie z tego względu. W głowie mi się nie mieści, że ktoś mógł takiego psa wyrzucić. Bo co? Bo się zestarzał? Jeśli taki był powód, to byłym już właścicielom życzę podobnego losu! Dziewczyny wmymyślcie coś, błagam! Może jakieś wydarzenie na Fb?
-
No właśnie to mnie martwi; pewien pan, który przechadza się z większym pieskiem w pobliżu schroniska zwrócił na nią uwagę, ale na tym się chyba skończy. Podobnie państwo, którzy byli zainteresowani Rudim lub Morisem też ją wypatrzyli i nic. Szkoda, wielka szkoda. We mnie każde nawet niewinne pytanie o konkretnego pieska rozpala iskrę nadziei, jak widać na próżno.
-
Wygląda na to, że jest to przypadłość Rudofów. Mój Rudi boi się jeszcze bardziej od Kajuni, wręcz wpada w panikę, szarpie się na smyczy, wije jak piskorz, skomle, próbuje się uwolnić... Sylwestra będę wspominać jako jeden wielki koszmar; pod moimi oknami przez parę godzin trwała kanonada petard. Ja siedziałam z psami w łazience i co chwilę spuszczałam wodę w ubikacji, żeby jakoś zagłuszyć chałas. Wcześniej próbowałam im puszczać odgłosy wybuchających petrad z nagrania na naszym Fb, ale efekt był taki, że Rudi uciekł do łazienki, a aKaja zaszyła się w swojej pluszowej budce. Niby najgorsze minęło, ale po sylwestrze strzelali jeszcze przez parę dni, a dzisiaj znowu strzelają. Zaczynam odczuwać minusy mieszkania w pobliżu parku :(
-
Bezunia nasza ma domek , szczęścia kochany dzieciaku !!!
ariete2503 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
Beza jest piękna i przekochana, a wkontakcie bezpośrednim bardzo zyskuje. To niesamowity pieszczoch, który chyba większość czasu spędza z brzuszkiem wystawionym do głaskania. To idealny pies dla tych, którzy poszukują pieska do przytulnia, głaskania, ale i do zabawy i spacerków. Bezuniu kochana, życzę ci znalezienia jak najszybciej domku! I ludzi, którzy zawsze znajdą dla ciebie czas! -
Dzięki Figuś za Bezę! Nutusiu, bardzo fajny tekst; dziękujemy! Co do szczepień, to coś mi się obiło o uszy, ale sprawdzę jutro w schronisku. Info o odpchleniu i odrobaczeniu mam. Co do Fizi, to też słyszałam; na dwoje babka wróżyła - ponoć zapowiadało się fajnie, ale kolejna rozmowa była już z większą rezerwą. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Zarówno Beza, jak i Fizia i Luna są bardzo kontaktowymi psami, znającymi człowieka i lgnącymi do niego. Nie wymagają większej socjalizcji, nie ma z nimi problemów behawioralnych. Dobrze byłob y, żeby w miarę szybko znalzały domki. Martwi mnie trochę brak zainteresowania Norą; ładna psinka, wesoła, żywiołowa, może trochę nieokrzesana, przez to wymagająca konsekwencji w postępowaniu z nią, ale i tak jest spory postęp w porównaniu z wcześniejszymi szaleństwami. Sasza też bardziej się otwiera, ale ciągle wymaga sporo pracy. Orbit też się "wyrobił", ale wymaga kontaktu z człowiekiem. Niby nie mamy wielu psów, ale sukces adopcyjny zależy w dużej mierze od ich przygotowania do adopcji, ciągłej socjalizacji, a nie ma za bardzo kiedy się tym zająć. Nie za wiele osób odwiedza też ostatnimi czasy schronisko; brakuje po prostu kogoś, kto posiedzi z tymi psiakami, pobawi się z nimi, pogada do nich, pogłaszcze, przekona ich do człowieka. Agula robi co może, ale fizycznie nie jest w stanie poświęcić każdemu z nich dużo czasu. Swego czasu Becia rzuciła mi hasło o zrobieniu czegoś w rodzaju ogłoszenia w stylu "zostań wolontariuszem" i powieszenia na słupie ogłoszeniowym. Zastanawiam się, czy nie spróbować. Co prawda malolaty mnie przerażają, ale może znalazłaby się jakaś logiczna młodzież, która chciałaby się w to zaangażować.