przepraszam, ale nie wiem co to jest PW...Od początku chciałam przyjechać po niego a Ty zawozisz go najpierw do jakiegoś domu gdzie okazuje się, że ludzie są niepoważni, teraz piszesz o znajomym z pracy, który go może weźmie. Podałam przecież Ci mój telefon z prośbą o kontakt . Nie zadzwoniłaś. Przecież chciałam wszystko uzgodnić!! Przeczytałam również, że kmtoś będzie jechał w Twoją stronę i mógłby go przywieźć do Wwy. Możesz przesłać przez tę osobę wszystkie papiery adopcyjne, albo ja pójdę do weterynarza, który zajmował się moim terierem i on wystawi mu książeczkę zdrowia z moimi dasnymi, które Ci prześlę. Więc może w końcu zadzwoń. Bardzo Cię proszę. Pozdrawiam magda