Witam,
dopiero się tu zarejestrowałam, szukając pomocy.
Mój problem polega na tym, że psiak (mieszaniec 2,5-letni) podczas przebywania samemu w domu szczeka.
Zakupiłam obrożę antyszczekową i kiedy jestem z nim w domu, i wiem że ktoś przyjdzie to zakładam ją i działa.
Jednak, gdy czasem wracam do domu to słyszę okrutnie głośne ujadanie mojego psa. I wtedy wygląda na to, iż
obroża nie działa. Oczywiście sąsiedzi się wkurzają, mimo że pies nie szczeka po 22. Dziś byłam w domu i dwa razy
ktoś zadzwonił domofonem, po czym gdy wyjrzałam za okno, by zobaczyć kto to (zdziwiona, bo nikogo się nie spodziewałam).
było pusto...Mam wrażenie, że ktoś robi to specjalnie, więc wyciszyłam domofon. No, ale nie mogę wiecznie się
bać, że wyjdę z domu i pies będzie szczekał. Zwłaszcza, że nie szczeka zawsze, bo ma obrożę, a jednak zdarza się.
Zastanawiam się też nad kastracją psa, bo w okresie rui jest nie do zniesienia...A poza tym potrafi być agresywny wobec
innych psów, natarczywy wobec gości, no i to mega głośne szczekanie...
Czy ktoś ma jakiś pomysł, bo już załamuję ręce :(
Pozdrawiam