Witam
Potrzebuje waszej opini bo nie wiem za bardzo co robić. Jak już pisałam moja sunia ma cushinga. Ma 13 lat i jest ogólnie bardzo schorowana. Leczymy ja prawie na okrągło. Test cushinga robilismy pierwszy raz 1,5 roku temu i wyszedł na pograniczu. Tak wiec z tym daliśmy spokój. Zreszta wtedy tekila dostała ropomacicze i na szybko trzeba było usunąc macicę. Pózniej był problem z zapaleniem sutka i z mlekotokiem i z tym walczyłyśmy. Cały czas mamy problemy z watrobą(leki przyjmuje juz od 6 lat). Oczywiscie typowe objawy cushinga m.in. picie non stop, obwisły brzuszek, nietrzymanie moczu, watroba o której juz pisałam, no i nieustajace problemy z sierścią. Teraz na ostatnich badaniach wyszło jeszcze chore serduszko:( A no i mamy chore stawy , tekila ledwo co chodzi. Cały czas bierze leki na stawy i przeciw bólowe i codziennie ją naświetlam soluksem.
Z badań próby wątrobowe są fatalne, fotostaza też. Kortyzol z pierwszego pobrania wyszedł nam 174 a z drugiego 1200.
Tekila teraz nagle przytyła. Cały czas ważyła 6 a teraz nagle 7 kilo.
I teraz nie wiem co robić bo trzech wetów mówi mi co innego. Pierwszy mówi, ze to juz za późno na leczenie i że tu jest za wiele chorych narządów. A i wiek 13 lat robi swoje. Uważa, że powinniśmy dać juz jej spokój bo vetoryl w takim stanie niewiele pomoże. Drugi mówi , żeby leczyć i zacząc podawać od 10 mg. A trzeci uważa , ze ta dawka jest za mała i trzeba od 30 mg.
Tak więc jak widzicie sama nie wiem co robić, a czytając wasze wpisy i wypowiedzi. Z tego co przeczytałam 30 mg to chyba za duzo jak dla mojej pierdółki. Proszę was pomoc bo jutro muszę podjąć decyzję a mam mętlik w głowie