Cześć,
Otóż sprawa przedstawia się tak: miałem w życiu do czynienia z wieloma psami, ale zawsze do opieki nad nimi były co najmniej dwie osoby - od niedawna mieszkam w bloku sam i do tego pracuję.
I tu moje pytanie czy jest sens brać psiaka? Musiałby zostawać przez 5 dni w tygodniu sam - do pracy mam niedaleko (15 min piechotą), więc praktycznie przez 8h. Oczywiście jestem w stanie zapewnić mu dużo spacerów po powrocie z pracy (no i wiadomo, że rano przed wyjściem też bym go wyprowadzał) - i tak szlajam się po za domem, więc miałbym towarzysza :)
I jeśli już miałbym jakiegoś psa mieć - to lepiej ze schroniska, trochę starszego i kumającego o co mniej więcej chodzi, czy małego szczeniaka i uczyć go dopiero życia z człowiekiem pracującym? Ile czasu musiałbym na takiego małego poświęcić, żeby załapał że zostaje sam na jakiś czas - mogę wziąć np. tydzień czy dwa urlopu, czy to wystarczy żeby nauczyć go podstaw?
pozdrawiam