Witajcie,
trochę ponad tydzień temu przywiozłam do domu szczeniaka 8 tygodniowego- Bichona. Szczeniak zakupiony o hodowcy, ma metrykę z ZWKP, umowę kupna-sprzedaży. Poszłam z młodym bo miał brudne uszy do Weta i na szczepienie drugie. Okazało się,pod mikroskopem ,że to ładnie wyhodowany świerzb, który już trochę u małego w uszach pobył. I mam pytanie: czy hodowca powinien mi zwrócić jakies koszty leczenia?Nawet przy odbiorze o tym nie wspomniał. No szlag mnie trafia. Specjalnie , starannie wybierałam hodowle ,aby nie była pseudo a tu taki klops.Tyle kasy ludzie biorą i tak oszukują. Wydając dwa tysiaki liczyłam na to,że psina będzie całkowicie zdrowa. Dodam,że mam kota i kot świerzbowca w uszach ani nigdzie nie ma. To tak na wypadek gdyby próbowała wcisnąć mi ,że się zaraził.Dzięki za odp:)