Dżeki, [U]roczny owczarek niemiecki[/U] pół roku koczował w jednej z miejscowości powiatu zamojskiego. Wiosną wyrzucono go jako szczeniaka, a przeżył dzięki dobremu sercu pewnej starszej kobiety, która karmiła go przez te wszystkie miesiące.
Ludzie jednak zaczęli narzekać,że pies coraz większy,że może ugryźć...
Krzyczeli, przeganiali,aby sobie poszedł gdzie indziej. Ale on nie miał gdzie pójść. Krążył wokół miejsca,gdzie mieszkała jedyna przyjazna mu osoba i...stawał się coraz bardziej nieufny i przerażony.
Nie miał zamiaru nikogo gryźć,chciał tylko mieć swoje miejsce na Ziemi. Miejsce to zresztą wyznaczył mu parę miesięcy wcześniej bezwzględny człowiek,który z zimną krwią go tutaj porzucił...
Psiak w końcu został złapany i przewieziony w bezpieczne miejsce; teraz przebywa czasowo u osoby, która stara się przywrócić mu zaufanie do człowieka. Uczy go,że nie każdy człowiek jest zły i ,że przeznaczeniem każdego psa jest życie u boku człowieka.
Dżeki pokonał strach i szybko robi postępy: lubi głaskanie,nauczył się chodzić na smyczy, na widok opiekuna merda ogonem. Stał się normalnym,pełnym życia owczarkiem niemieckim.
Pomimo,że kiedyś został skrzywdzony przez ludzi, nigdy nie próbował ugryźć wyciągniętej do niego, pomocnej ręki człowieka.
Jedyną jego słabością są,coraz rzadsze,próby pokonania ogrodzenia i tendencja do samowolnego oddalania się.
Szukamy dla niego odpowiedzialnego domu.
[B]Możliwa pomoc w transporcie.[/B]
[B]Kontakt:
[/B]
[B]tel.694529231; [EMAIL="alina@siatex.info"]alina@siatex.info[/EMAIL][/B]
[B]lub tel. 664 500 434 [EMAIL="babakawa@wp.pl"]babakawa@wp.pl[/EMAIL][/B]
[IMG]http://imageshack.us/a/img812/4125/deki19.png[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img834/9904/deki7.png[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img825/2994/deki13.jpg[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img197/1676/deki15.jpg[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img839/9855/deki16.jpg[/IMG]