[quote name='monika083']ponoc zagryzla dwa psy,tak?[/QUOTE]
A ja w to nie wierzę. Wszyscy przyjęli najwygodniejszą opcję za pewnik. Nie twierdzę, że nie brała udziału w bójce, ale nie sądzę, że zagryzła je sama. W jej boksie nie było samych przymilaczków, a sama Fajka mimo, że największa była popychadłem wśród tamtych. Nie raz jak odkładałam ja po spacerze cieszyła się jak nienormalna do wszystkich psów, a one reagowały na nią agresywnie. Z resztą zawsze zachowywała się przyjaźnie w stosunku do innych czworonogów i nigdy nie odpowiadała żadnemu na zaczepki, wręcz przeciwnie. Szkoda, że dostaliśmy tak mało czasu na jej uratowanie.