Witam,
jestem dumną właścicielką prawie 6cio miesięcznego amstaffa :) Jesteśmy wprawdzie umówieni w poniedziałek na wizytę u weta, ale chciałabym Was prosic o pomoc, bo jestem zaniepokojona i nie bardzo wiem co mam robic, jest to mój pierwszy pies i pierwsza taka sytuacja.
postaram sie opisać wszystko co zwróciło w ciągu ostatnich dni moja uwage, ale nie wiem czy wszystko ma ze soba jakiś związek.
zaczynając od początku: jak wzięłam małego do siebie karmiłam go karmą brit junior large(z kurczakiem), od czasu do czasu - wiadomo - dostawał mięso(głównie piersi z kurczaka), owoce, warzywka, czasem mokrą karmę(bozita), ale głównie była to sucha karma. po jakimś czasie zauważyłam ze dużo sie drapie i wypada mu sierść. wtedy zmieniliśmy karmę na brit care junior L z jagnięciną i ryżem, i wszystko wróciło do normy, ale z czasem przestał ją jeść, tzn. jadl tylko tyle ile musiał, po 15 kg mu się znudziła, więc zaczęłam przechodzić z nim na royala junior maxi(kurczak). je go od ok. 3-4 tygodni. ostatnio zaczął mieć niewielkie problemy z wypróżnianiem, tzn. albo zbyt luźne kupki albo zbyt twarde, cóż czasem tak bywa po zmianie karmy, ale znowu zaczął sie drapać i znowu wypada mu sierść, dodatkowo na przedniej łapie coś mu wyskoczyło, trudno mi to opisać, jest to jakby pryszcz, twarda w dotyku, wypukła. myślałam że to ugryzienie jakiegoś owada, chyba go to swędzi, bo drapie i liże namiętnie. pare dni temu na tylnej łapie też znalazłam jakąś grudke, ta druga nie jest wypukła ani spuchnięta(chyba dlatego, że tam sie nie drapie bo nie dosięga), ale nie ma na niej sierści. zaczęłam go oglądać i pod 'pachą' oraz po wewnętrznej stronie tylnej łapy znalazłam plamy, nieco ciemniejsze niż kolor jego skóry, później przypomniało mi sie ze miał podobną kiedy jadł karme brit junior L i swędziała go tak, że rozdrapał ją do krwi.
dwa dni temu kupka była jeszcze luźniejsza niż zwykle(ale wciąz w stanie stałym), wczoraj rano biegunka i wymioty :( postanowiłam troche go przegłodzić, ok. godz. 17stej dostał ryż z kurczakiem(podałam mu tez siemie lniane) i dopiero dzisiaj przed południem zrobił kupkę(konsystencji 'budyniowej' - wg opisu - ja jej nie widziałam, więc trudno mi powiedzieć) i od tamtej pory nic...(przeważnie robi ze 4 kupy dziennie)
czy może to być objaw jakiejś nietolerancji pokarmowej na któryś ze składników karmy np. kurczaka? czy jedzenie tej karmy może być w jakiś sposób powiązane z wymiotami i biegunką biorąc pod uwage, że pies je ją już ok. miesiąca?
dodam, że przy tym nie ma chyba zadnych widocznych objawów choroby, nos ma mokry i zimny, brzuszek miekki, jest co prawda spokojniejszy niż zwykle, ale chętnie sie bawi.
co powinnam zrobić w takiej sytuacji? karmić go, nie karmić? co mogę mu podać? najpierw martwiłam sie biegunką, a teraz wogóle brakiem kupy...